FANDOM


- Czyli u was też szło na zasadzie "pierwszy słaby, drugi trochę lepiej"?- spytała Salai, idąc wraz z przyjaciółmi na szczyt wzniesienia.

- Można tak powiedzieć.- stwierdziła Strange, idąc pod ramie z Przemkiem. Obydwoje nadal wyglądali jakby dopiero co wyszli z kościoła.

- A skąd wzieliście te ubranka?- spytała Hajsik robiąc najsłodzsze oczy jakie potrafiła.

- A to akurat zabawna historia.- powiedział Smąriusz, latający nad całą grupą.

Nim jednak Kłobuk powiedział coś więcej, Przemek złapał jego małe, glutowate ciało. Smąriusz próbował się wyrwać, ale chłopak zgniótł go jak robaka. Smąriusz zniknął a wszyscy patrzyli się przerażeni na Przemka.

- S...skarbie?- wyłkała Strange a do jej oczu zaczęły napływać łzy.

- Czy ty go właśnie zabiłeś?- spytał Serek, nie dowierzając własnym oczom.

Przemek wyglądał na naprawdę dotkniętego takim oskarżeniem.

- Poj#bało was?- spytał Przemek głaszcząc jednocześnie swoją perfekcyjnie skrojoną marynarkę tak że była jeszcze bardziej perfekcyjna.- Zwyczajnie wciągnąłem jego esencję do swojego ciała. Można powiedzieć że dałem mu szlaban.

- Też bym tak chciał.- powiedział Serek, przypatrując się ukradkiem swojej niesfornej córce.

- No ej, ale ja nadal nie wiem czemu się tak ubraliście!- zaprotestowała Bananowa.

- Nie będziemy o tym rozmawiać!- syknął Przemek.

Strange przewróciła oczami i wtuliła się w chłopaka. Wszyscy dalej szli na szczyt wzniesienia gdy nagle spod sukni Strange wypadł aparat. Hajsik szybko go dostrzegła i wzieła w swoje rączki.

- Zobaczymy co ciocia i wujek wyprawiali.- powiedziała Hajsik, śmiejąc się złowieszczo.

Wtedy dziewczynka włączyła aparat i zobaczyła zrobione ostatnio zdjęcia. Jej źrenice natychmiast się zmniejszyły a z jej gardła wydobył się nieludzki, pełen przerażenia i obrzydzenia krzyk. Był tak głośny, że wszyscy wokół musieli sobie zatkać uszy.


Kalasher przechodził przez CreepyTown i przyglądał się opuszczonemu miastu. W sezonie wakacyjnym naprawdę wiele osób opuszczało to miejsce, on sam nie był wyjątkiem. Niedawno wrócił z małej podróży swoją łodzią, chcąc zajrzeć do miasta które zwał swoim domem. A tu jak na złość wszyscy wyszli na plaże. I z tego co Stalker wiedział, na taką położoną bardzo daleko.

I  wtedy Kalasherowi przeszły po plecach ciarki. Usłyszał nieludzki, pełen przerażenia i obrzydzenia krzyk małej dziewczynki.

- Hajsik?- spytał sam siebie stalker.


- Moja głowa!- krzyczała dziewczynka, rzucając się po ziemi.- zabierzcie te obrazy z mojej głowy!!

- Biedna Hajs.- powiedział Mikhaln, wzrokiem pełnym współczucia.- Nikt nie powienien być skazany na takie widoki.

Serek i Salai spojrzeli najpierw na Mikhalna a potem na Hajsik. Cokolwiek działo się w czasie gdy byli rozdzieleni, niech lepiej pozostanie tajemnicą. Dla ich własnego dobra.

Smok westchnął i wziął swoją nadal rzucającą sie córeczkę na ręce. Biedna Hajsik.

- Prawie czuję się urażony.- powiedział Przemek, idący wraz ze swoimi przyjaciółmi w stronę ostatniego przeciwnika.

- Oj tam.- powiedziała Strange, chowając aparat w swoim dekolcie.- Jak Federacja znowu będzie chciała zaatakować, albo ktoś inny, to mamy przeciwko nim nową, potężną broń.

Poza Bananową wszyscy którzy wiedzieli co było w aparacie zaśmiali się. No cóż, mozna nienawidzić Federacji ale używanie czegoś takiego przeciwko nim to chyba przesada. Chociaż z drugiej strony jeśli utworzyli wokół miasta mur obronny złożony z samych zdjęć z aparatu Smąriusza,  to jakiekolwiek zagrożenie dla miasta zostałoby zażegnane do co najmniej 15-stego pokolenia.

- Nie spodziewałam się że zdołacie ich wszystkich pokonać.- powiedziała Kryśka, mała blondynka z fioletowymi oczami i wiecznie poważnym wyrazem twarzy, która czekała na mieszkańców CreepyTown na szczycie wzgórza.

Przyjaciele staneli tuż przy niej. Ramię w ramię (poza Hajsik której mózg prawdopodobnie własnie ulegał roztopieniu na plecach Serka), gotowi do walki. Wielu z nich zżerała ciekawość- jaką magię posiada ostatnia z nie-bardzo Straszliwej Piątki.

- No cóż, muszę powiedzieć że jestem lekko rozczarowany.- powiedział Mikhaln, patrząc małej dziewczynce prosto w oczy.- Sądziłem że wszystko co posiada Federacja jest....jak wy to mówicie...OP.

- Czyli waszym zdaniem nie jesteśmy potężni?- spytała Kryśka, spokojnym głosem i kamiennym wyrazem twarzy, podchodząc powoli do grupki przyjaciół.

- Niezbyt.- powiedział Przemek, poprawiając krawat.- Chociaż Janusz zrobił na mnie wrażenie.

- Poruszył moją duszę.- powiedział Mikhaln, łapiąc się teatralnie za serce.

- I ogółem spoko z niego Janusz.- dokończyła Strange.

Przyjaciele zaśmiali się. Cała ta przygoda była w sumie fajna- takie odstresowujące bicie ludzi. Mogliby tak robić częściej- może zacząć wywieszać ogłoszenia? "Chetni na wpi#rdol? CreepyTown zaprasza!".

- No cóż malutka, powiedz, jaka jest twoja magia?- spytał Serek, wyszczerzając kły.

- Cieszę się że pytasz.- powiedziała Kryśka, jak zawsze spokojna i opanowana, podnosząc lewą dłoń do góry.- Jestem Zabójcą Smoków.

Nim ktokolwiek zdążył zareagować, z dłoni małej dziewczynki wyleciał promień, który z wielkim impetem uderzył w Serka. Wybuch jaki się po tym wytworzył nijak nie ruszył żadnego ze stojących wokół Serka mieszkańców, jednak stan jego samego był niewiadomy, bowiem w wyniku wybuchu pojawiły się kłęby dymu, przesłaniające miejsce w którym stał Serek.

- Serek!!- zakrzykneli wszyscy, bojąc się o stan swojego przyjaciela. Przemek zaczął się trząść, Mikhalnowi poleciała kropla z czoła, Strange mocniej złapała się swojego chłopaka, a Salai patrzyła wk#rwiona na małą Kryśke.

- Co?- spytał Serek, wychodząc jakby nigdy nic zza kłębów dymu.- Nie drzyjcie się tak, Hajsik dopiero zasnęła.

Powieka ostatniej jeszcze stojącej członkini Straszliwej Piątki lekko drgnęła. Przyjaciele spojrzeli na nią z niemałym wyrzutem w oczach.

- No i co kuamiesz?- spytała Salai.

- Nie kłamię.- powiedziała Kryśka, beznamiętnie patrząc na swoich przeciwników.- Jestem najpotężniejszą członkinią Piątki, postanowiłam więc przywłaszczyć sobie tytuł najbardziej znanego zabójcy w dziejach.- dziewczynka ponownie podniosła dłoń, w której zaczęła kumulować się dziwna energia.

Nim jednak Kryśka zdołała wystrzelić, ktoś pacnął ją w głowę. To był Przemek, który w niesamowicie szykownym stylu znalazł się tuż przy dziewczynce.

- C-co ty...- dziewczynka nie dokończyła, z powodu kolejnego pacnęcia.- Przes...- Przemek znowu pacnął małą. Kryśka odsunęła się od niego a na jej jak dotąd kamiennej twarzy pojawiało się powoli zażenowanie.

Niebieskowłosy podszedł do małej i jak gdyby nigdy nic, ponownie pacnął ją w jej małą głowę.

- Nie denerwuj mnie gówniaro.- powiedział Przemek, dając małej jeszcze raz po głowie.- Ja jestem Zabójcą Smoków.- Przemek przerwał w tym momencie by kolejny raz uderzyć małą.- Naprawdę się napracowałem żeby zasłużyć na ten tytuł.- kolejna przerwa, kolejny strzał.- I naprawdę mi nie w smak że jakaś gówniara go teraz używa.- Przemek tym razem strzelił małą dwa razy.- Niegrzeczna dziewczynka.

Nagle coś się zmieniło. Beznamiętna twarz Kryśki w jednym momencie całkowicie zmieniła swój wyraz. Dziewczynka padła na kolana, wykrzywiła swoją twarz w grymasie rozpaczy i zaczęła histerycznie ryczeć. Łzy wylewały się z jej oczu niczym z wodospadu.

- O k#rwa.- powiedział Przemek, odsuwając się od małej.

- Znęcanie się nad dziećmi?- spytał Serek, uśmiechając się wrednie.- No wiesz, myślałem że jednak jesteś ponad to.

- Ni ch#ja, dzwonimy po straż miejskom!- zakrzyknęła Salai, grożąc swoim pienkiem.

- Prz....przepra....przepraaaaaaaaszaaaammm...- zawodziła dziewczynka, nie mogąc kontrolować łez.

I tym sposobem ostatnia spośród Straszliwej Piątki została pokonana

Uwaga: Następna część będzie ostatnią.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki