FANDOM


Po powrocie do domu zjadła w ramach kolacji porcję zdrowej żywności, którą jej przyjaciółka nazywała karmą dla królików i wyprowadziła Maksa. Następnego dnia cały czas myślała o zbliżającym się spotkaniu i dotarło do niej, że kompletnie nie ma co na siebie włożyć. W sumie mogłaby przyjść tam w swoich ulubionych dresach i podkoszulku - i byłoby dobrze. Ale trochę nie wypadało... Tyle, że Katarzyna nie miała pojęcia o najnowszych trendach ani sukniach koktajlowych. Poważnie rozważała włożenie przebrania karnawałowego z podstawówki, które przypominało elegancką mini sukienkę, kiedy zrobiło się zeza i stanęło bokiem. Na szczęście zadzwoniła do niej Mariolka.

"No co tam, króliku?" zapytała Mariolka, robiąc aluzję do sposobu odżywiania się przyjaciółki.

"To jedzenie jest naprawdę smaczne. Powinnaś kiedyś też spróbować."

"Daj spokój, wolę normalne posiłki. Ale wielkie dzięki. Jak już kupię sobie królika będę wiedziała, do kogo się zwrócić o pomoc przy żywieniu. No więc, co tam u ciebie?"

Przedstawiła w trzech zdaniach swój problem. Po drugiej stronie słuchawki rozległ się pisk zachwytu.

"Zamierzasz się raz w życiu pokazać publiczne w normalnych ciuchach?"

Nie zdążyła nic powiedzieć, bo Mariolka od razu obiecała, że przyjdzie w trzy minuty, po czym się rozłączyła. Pojawiła się w mieszkaniu przyjaciółki w już po dwóch. Wcieliła się w istną kreatorkę mody. Kazała Katarzynie przebierać się, pozować przed lustrem, obracać. W końcu zdecydowała się na pięć wariantów.

"Który lepszy?"

Spojrzała na nie ze zmęczeniem.

"Wszystkie są fajne..."

"No ale jak zamierzasz wcisnąć się we wszystkie? Jeden wybierz..."

Wlepiła w nie wzrok, starając się dostrzec różnice. Może ta spódnica była trochę jaśniejsza... nie, odcień ten sam.

"Czym się różnią?"

Mariolka spojrzała na nią, jakby pobiła jej babcię.

"Przepraszam, co to za pytanie?"

"Chciałabym tylko wiedzieć, na co patrzeć..."

Mariolka przewróciła oczami z rozbawieniem i wskazała palcem pierwszy strój.

"Ten?"

"Taka krótka spódnica?"

"Dobra, czyli ten nie... To ten?"

"Włożyć spodnie to nie żadna filozofia. Sama bym na to wpadła, nie potrzebowałabym twojej pomocy."

"W porządku, ten też odpada. Więc ten?"

"Na pogrzeby w tej bluzce chodzę..."

"To co, może ten?"

"W tym to na śluby..."

Mariolka tryumfalnie wcisnęła do rąk przyjaciółki ostatni wariant - niebieską sukienkę.

"No to leć się grzecznie przebrać."

"Łee... Czy ja wiem? No ale... to?"

"Tylko na to nie psioczyłaś. Więc jest w porządku. Przebieraj się, szybko. Zaraz masz wychodzić, pamiętasz?"

Spojrzała na zegarek. Miała jakieś piętnaście minut. Podjęła szybką decyzję, chwyciła niebieski łach i przebrała się w ekspresowym tempie. Chwyciła powycierany plecak (wywołując żałosny jęk Mariolki) i wybiegła z mieszkania... od razu wywracając się na szpilkach.

"Coś ty mi za buty dała?"

"Ładne, eleganckie i wygodne" Mariolka włożyła do ręki przyjaciółki niebieską kopertówkę, zabierając przy okazji poszarpany plecak.

"Ładne - może. Eleganckie - na pewno. Ale... wygodne? Nigdy w życiu."

"Nie marudź i leć."

Katarzyna podniosła się na chwiejnych nogach i zebrała w sobie siłę wewnętrzną na pokonanie tych pięciu stopni.

"Jasne, lecę. O ile się nie zabiję."

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki