FANDOM


Serek siedział na plaży, przesypując piach między palcami. Zastanawiał się co ze sobą zrobić. Nie miał dokąd iść, nie miał przyjaciół, a nikt raczej nie weźmie smoka do domu.

Raz nawet pomyślał o tym, aby wrócić do mistrza, błagać o wybaczenie, albo o kolejną szansę, ale wiedział, że to byłyby bezsensowne działania. Mistrz był litościwy, jednak jeśli coś postanowił, nie zmienił swojego zdania. Zawiódł go, zawiódł swoją rasę.

Z powieki smoka wyciekła pojedyncza łza i skapnęła na piach. Obok niej pojawiła się kolejna kropla i kolejna i kolejna. Serek uniósł łeb do góry. Czarne jak smoła chmury zebrały się nad nim, a z nieba po chwili lunął na niego ostry deszcz. Czujne oczy smoka przeglądały teren w poszukiwaniu jakiejkolwiek kryjówki, jednak nie udało mu się wyszukać czegoś lepszego niż jaskinia, pod osuwającym się klifem.

W całej jaskini rozległo się głośne stąpanie Serka po kamiennym podłożu. Para wylatywała z paszczy smoka przy oddechu, było naprawdę zimno. Chłopak usiadł i oparł się o wilgotną ścianę, wsłuchując się w kapanie wody na zewnątrz.

Spokojne pluskanie zaczęło usypiać smoka, a powieki same się kleiły się do siebie, gdy nagle ktoś wrzasnął.

- Tutaj!

Serek podniósł łeb i zobaczył, że trzy osoby wbiegają do jaskini, najwyraźniej nie zauważając smoka. Rozsiedli się bliżej wyjścia, a Kaszub usunął się głębiej w cień.

- Ale pada nie? – zapytał kobiecy głos.

- No.. strasznie, dziwne, nigdy nie widziałem żeby pogoda tak szybko się zmieniła.

- Ja też nie – powiedziała dziewczyna, odsłaniając kaptur. Miała krwiście czerwone włosy i zielone oczy z żółtymi przebłyskami. – Co o tym sądzisz Salai?

Trzecia osoba, najwyraźniej kobieta, siedziała cicho cały ten czas ostrząc Kosę. Gdy usłyszała głos towarzyszki powoli podniosła głowę i odsłoniła kaptur fioletowego płaszcza ukazując długie, kruczoczarne, poczochrane włosy.

- Sądzę, że powinniśmy wykonać zadanie, a nie pi*rdolić się z deszczem – powiedziała naburmuszona i wróciła do ostrzenia.

- Nie polecam – powiedział Serek, a wszyscy towarzysze od razu stanęli na równe nogi, wyciągając przed siebie swoje bronie i patrząc w mrok.

- Spokojnie, nic wam nie zrobię – powiedział smok i wyszedł z mroku, unosząc ręce do góry.

- Ktoś ty? – zapytała czarnowłosa i spojrzała na Serka dokładniej – Jesteś smokiem! – krzyknęła i wypuściła Kosę z wrażenia.

- Ehh… tak.. – powiedział Kaszub, powoli opuszczając rękę.

- To dobrze, możesz pomóc rozpalić nam ognisko – powiedziała ruda, uśmiechając się słodko.

- Nie, nie boicie się mnie?

- Niekoniecznie – odezwał się brązowo włosy chłopak z takim samym kolorem oczu jak dziewczyny, choć czarnowłosa miała jedno przysłonięte grzywką.

Smok zauważył to podobieństwo, jednak widział dość istotne różnice w ich wyglądzie.

Ruda miała bardzo szczupłą twarz i wysokie czoło. Nie można było zliczyć piegów, które miała na nosie i policzkach. Mimo, że trzymała w rękach dwa ciężkie topory, wydawała się być bardzo krucha.

Chłopak, ten brązowo włosy był dobrze umięśniony, wysoki i wydawał się być bardzo poważny. Miał spokojne, ale i czujne spojrzenie.

Ostatnia z nich, czarnowłosa sprawiała wrażenie, jakby totalnie olewała pozostałą dwójkę, a gdy na nich patrzyła to z wyższością, jakby była kimś ważniejszym.

- To jak, ruszysz d*pę, czy mamy tu zamarznąć? – zapytała dziewczyna w fioletowym płaszczu.

- Może grzeczniej? – zapytał Serek i dmuchnął na gałęzie, które ruda ułożyła na kształt paleniska.

- Jestem Fay, to Michel, a tamta wredna to Salai – powiedziała dziewczyna, ogrzewając ręce przy płomieniach.

- Gdzie zmierzacie? – zapytał smok, siadając obok nich.

- Przed siebie – powiedział Michel.

- Jak widać, idziemy w tym samym kierunku – powiedział smok i uśmiechnął się do nich.

Historia Życia KaSZuBa

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki