FANDOM


Przed moimi oczami w fotelu siedział mój braciszek ubrany w garnitur i w jednej dłoni trzymający kieliszek do wina,do połowy zapełniony czerwoną substancją która z wyglądu przypominała wino,jednak zbyt dobrze pamiętałem jaki jest Black by dać się tak łatwo zwieść.

Najbardziej zdziwił mnie fakt że z własnej woli nosi pełny czarny garnitur,z białą koszulą i czerwonym krawatem.Był to ubiór który musiałem wymusić szantażem by go nosił chociaż przez chwile,zwłaszcza krawat.

Jego twarz miała ślad po naszej ostatniej sprzeczce,i przy okazji walce…

Lewy policzek,oko i kawałek lewej strony czoła były poparzone i kawałki stopionego srebra odbijały światło,ale było ich znacznie niż wtedy a samo poparzenie było o wiele mniejsze.

Ta..użycie srebra było chwytem poniżej pasa ale gdy chodzi o moją krew i żyły nie cofnę się nawet oszpecić bliźniaka.

-Wybacz tą akcje z srebniakiem.-Odezwałem się niezręcznym głosem.

-Dawno ci wybaczyłem,wtedy nie byłem sobą ale gratuluje pomysłowości z naznaczeniem i odbiciem światłą,dzięki temu widziałeś mnie kiedy stałem się niewidzialny.

-Niewidzialny ?-Spytał się Nikola.

-Wampir posiadający możliwość maskowania jak kameleon.-Wyjaśnił Tygrys.-Umiejący też tworzyć cuda z technologią,oraz najlepszy haker po tej stronie galaktyki.

-Super,spotkanie rodzinne się odbyło,a czy teraz możemy przejść do tego by usunąć z niego akolite ?-Pośpieszał nas żołnierz którym się tak bardzo interesowałem.

-Po co się śpieszyć,usiądź poczęstuj się napojem i odpocznij.-Odparł wampir.

-Tak,krew zdenerwowanego człowieka ma paskudny smak.-Powiedziałem z uśmiechem na ustach.

Każdy,poza moimi braćmi spojrzał się na mnie z przerażonym wyrazem twarzy.

To była zbyt idealna sytuacja bym jej nie wykorzystał i nie przestraszył kogoś.

-Widzę że pamiętasz moje rady i swoje stare wnioski.-Odpowiedział Drakula biorąc łyka z kieliszka.

-Oj,czy stare to nie wiem.-Z złośliwym uśmiechem odezwał się tygrys idąc w głąb pomieszczenia.

-Adam,co to miało znaczyć ?

-To kiedy byłem jeńcem się nie liczy,musiałem czegoś się napić.

Black wstał,a raczej „teleportował się” z fotela do Tygrysa i zaczął iść obok niego krok w krok zostawiając na stoliku obok fotela kieliszek z czerwonym płynem.

Z ciekawości wziąłem mały łyk,od razu rozpoznałem smak.

Tak jak myślałem to nie było wino.

-Hm...Grupa AB...Ph -,rozcieńczona pół litrem wody.-Powiedziałem pod nosem.-Dawca był zdrowy,koło czterdziestki,wysportowany i nigdy nie pił,to bardzo dobry rodzaj.

Dawno nie piłem krwi,od drugiego życia tylko raz jako jeniec.

Ale chyba raz wyuczonych smaków nie da się tak łatwo zapomnieć.

Szybko podbiegłem do braci,żołnierzy którzy byli eskortą i Nikoli.Dopiero teraz zdałem sobie sprawę że Wampir i Tygrys są do siebie podobni,ten sam rodzaj kroku,tak samo wnerwiający charakter i broń trzymana przy pasie w każdym rodzaju ubrania.

-Biały wilku miałeś racje z rodzajem napoju,tylko rozcieńczone litrem.

-Jeszcze raz nazwiesz mnie tak jak bohatera twojej ulubionej sagi to skończysz w trumnie.-Odparłem wnerwiony.-I pamiętasz co mówiłem co używaniu umiejętności ?

-”Nie marnuj mocy na durne zabawy”.-Zarecytował mnie tygrys.

Po minucie doszliśmy do małego białego pokoju,z stołem operacyjnym pośrodku i czarną szyba i też białymi drzwiami po drugiej stronie.

-To nie będzie bolało.-Próbował mnie uspokoić tygrys.

Próbował.

-Racja,będzie bolało jakby sam diabeł bawił się twoim ciałem.-Sprecyzował złośliwie wampir przywiązując mnie do stołu.

Czemu to zawsze musi być stół i muszę być do niego przywiązany ?

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki