FANDOM


Przemek ziewnął i przeciągnął się, po czym wtulił w swoją poduszkę. Po ostatnich trzech dniach które spędził ze Strange, był wykończony pod każdym tego słowa znaczeniem. Nie miał zamiaru ruszać się ze swojego prowizorycznego łóżka, ustawionego w przerobionym T-34. Chłopak uśmiechnął się do samego siebie. Jego czołg to była niezła "zabawka", Przemek ledwie wcielenie temu zamówił sobie w ZSRR specjalną wersję tego czołgu. Miał być większy i o wiele przestronniejszy w środku. Nie miało to sensu z wojskowego punktu widzenia, ale pod względem komfortu i samozadowolenia- jak najbardziej. Szkoda że czołg zaginął zanim Przemek0979 zdołał go dostać, ale skoro trafił na Cmentarz technologii, to Przemek0980 może się nim cieszyć.

- No dobra, skoro będę odpoczywał cały dzień, to zrobię sobie pożywkę dla szarych komórek.- powiedział chłopak, po czym wyciągnął spod koca pilot i włączył miniaturowy telewizor. Po chwili antena złapała sygnał a Przemek zobaczył jak na ekranie pojawia się wizja.- Dawno nie oglądałem telewizji, jestem ciekaw czy nadal trzymają taki wysoki poziom.

- Bestseller który podbił serca i umysły kobiet na całym świecie.- powiedział kojący, kobiecy głos z reklamy- Prowokująca, inteligentnie napisana i ociekająca erotyzmem książka.

- Jak miło że ludzie nadal coś czytają. Czyli świata nie opanowali jednak idioci...

- Jedna z najbardziej poczytnych trylogii wszech czasów. Trylogia "50 warstw Janusza" dostępna jest w okolicznych kioskach. Część pierwsza, "Niewolnica z Sosnowca" już w sprzedaży, "Nowe oblicze cebulaństwa" już za tydzień.

Przemek wyłączył telewizor ze smutkiem w oczach zaczął się zastanawiać nad tym, co stało się z jego ukochanym gatunkiem. Ludzkość stoczyła się bardziej niż za czasów wojen światowych, stali się karykaturalnymi wersjami samych siebie. Książki od teraz służą do trzepania sobie kapucynów, nie minie wiele czasu aż z karabinów zrobią dilda!

- Bóg jeden wie co będą robić z nabojami...- powiedział sam do siebie Przemek.

Chłopak usłyszał czyiś kpiący śmiech. Głos wydawał mu się nieco znajomy, ale na pewno nie należał do nikogo w CreepyTown. Przed oczami chłopaka stanął obraz sylwetki Heinricha, chłopak jednak szybko je odgonił, w końcu o jeszcze nie...

- Bawi mnie że używasz Jego tytułu przez jakąś książkę erotyczną...- powtórzył ten sam głos a Przemek poczuł że ktoś za nim stoi.

Chłopak szybko wyskoczył spod koca, wyciągnął swój miecz i zaszarżował nim na swojego oponenta. Nim niebieskowłosy się zorientował, jego ostrze starło się z czerwonym mieczem nieproszonego gościa. Przemek dobrze się mu przyjrzał: jego oponent był mężczyzną, ubranym w prostą, białą płachtę. Miał długie, brązowe włosy i czarne oczy, był dobrze zbudowany a z jego pleców wystawały anielskie skrzydła. Przemek uśmiechnął się i odłożył miecz. Stał przed nim jeden z Archaniołów, Uriel.

- No proszę, nie spodziewałem się tutaj ciebie.- powiedział Przemek na widok dawno nie widzianej twarz- Nieźle narozrabiałeś podczas Inwazji, z tego co słyszałem.

- Przyzwała mnie pewna kobieta, nie pamiętam dobrze jej imienia.- powiedział Uriel, patrząc na Przemka jak na cel.- Powiedziała że mieszkają tutaj fałszywi bogowie i przekonała żebym wspomógł jej kraj.

- Ale Hajsik, Kalasher, Ender i reszta ci doj#bali.

- Mieli szczęście.

- Taaaa, jasne. No więc, chcesz rewanżu na nich? Wiesz, jak dla mnie to słaby pomysł.

- Powiedz mi, kiedy ostatnim razem się widzieliśmy?- spytał Uriel, udając że nie słyszał pytania i podnosząc nieznacznie miecz.

- Czy ja wiem...może podczas Rebelii Mrocznego Anioła?- spytał Przemek, domyślając się o co chodzi jego gościowi.

Przemek zaczął się cały pocić, gdzie jego umysł wypełniały odległe wspomnienia. Moment w którym go złapali, późniejsze, niedokończone porachunki. Nie miał zamiaru przeżywać tego ponownie.

Chłopak złapał mocno rękojeść miecza i zamachnął się nim, chcąc uderzyć Uriela. Ostrza obydwu mieczy spotkały się ponownie, jednak tym razem wynik starcia był inny. Miecz Przemka zaczął się nagle zmieniać swój stan skupienia, po to by w ułamku sekundy zamienić się w mokrą plamę i wylądować na podłodze czołgu. Przemek chciał zaatakować Archanioła pięścią, jednak Uriel był szybszy. Złapał chłopaka za głowę swoją masywną dłonią i przygwoździł go do ściany. Przemek poczuł dudnienie w uszach i mocny ból w głowie. Próbował uciec, ale jego próby były z góry skazane na porażkę. Uścisk Archanioła był zbyt potężny.

- Przemyśle0980, drugi największy zbrodniarzu spośród Reinkarnatorów, za swoje zbrodnie przeciwko żywym istotom, zostajesz ponownie zaprowadzony przez sąd.- powiedział Uriel, zbliżając swoją twarz do Przemka. Archanioł uśmiechnął się złowieszczo i nachylił się nad uchem niebieskowłosego.- A wraz z tobą pójdzie całe miasteczko. I tym razem Gabryś cię nie ochroni.

Przemek chciał coś powiedzieć, ale wtedy ostrze miecza Uriela wbiło się w jego czaszkę. Chłopak umarł.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki