FANDOM


Cmentarz technologi

Przemek powoli otwierał oczy. Rozejrza się i zobaczył ,że jest w swoim ulubionym T-34, który przystosował do celów mieszkalnych. Po imprezach często zdarzało mu się budzić, w dziwnych miejscach (na pierwszym były na pewno Żołądek Lewiatana i Sosnowiec) więc myśl o tym, że jest w domu, uspokoiła go. Chłopak postanowił się jeszcze trochę przespać, więc położył się i pociągnął kołdrę. Ku jego zdziwieniu, kołdra wyrwała się z jego rąk. Przemek odwrócił się i zobaczył, że obok niego leży ułożona w kulkę Strange.

- Moja.- powiedziała półprzytomna dziewczyna

- Niezła musiała być impreza.- wyszeptał sam do siebie Przemek- Może Smąriusz mi coś powie. Tylko gdzie on jest?

Nagle obydwoje usłyszeli głośny, dziewczęcy krzyk.

- Zboczeniec!!!- krzyczała dziewczyna

- To chyba była Mia.- powiedziała Strange, powoli się budząc

- No dobra, już wiem gdzie ten zasraniec jest.- powiedział Przemek- Wstajesz już, kwiecie złocisty?

Strange próbowałą wstać, ale poległa i ponownie się położyła.

- Kaaaaaawwyyyyyyy....- wyjęczała dziewczyna

- Przecież masz w bucie.- powiedział Przemek. Strange odkryła nogi i chłopak zobaczył, że dziewczyna ma na sobie tylko jednego buta- Jak to się...

- Nie pamiętam.- powiedziała Strange- Ale potrzebuje kaaaaaawwwwwyyyyyyy.

- Czyli mam iść szukać twojego buta?

- Oczywiście że nie. Nie musisz go szukać, bo jest w Vanilla Unicorn. Po prostu tam pójdź i przynieś.

- A niby z jakiej racji?

- Plooooosie.- powiedziała Strange patrząc na Przemka wzrokiem zbitego szczeniaka

- Niech będzie. Niedługo wrócę.- powiedział chłopak, po czym otworzył właz czołgu i wyszedł.

Strange przewróciła się na drugi bok, ale było jej niezbyt wygodnie, wstała więc i wzieła sobie koc, żeby go sobie podłożyć. Ku swojemu zdziwieniu, zobaczyła tam swój zaginiony but. Pomyślała że dobrze byłoby polecieć za Przemkiem i powiedzieć mu o tym, ale lenistwo i kac okazały się dla niej zbyt silne i po prostu się położyła.

10 minut później

Piratkę, ukrytą pod metrową warstwą kołdr i kocy, obudził dźwięk otwierającego się włazu. Podejrzewała że Przemek może być nieco zirytowany, więc postanowiła zwyczajnie udawać, że śpi.

- Jak dobrze być w domu.- powiedział Przemek

- Nieźle ci tym razem wlała.- powiedział Smąriusz

Pewnie chodzi o Mie, pewnie ma już dosyć że Przemek pozwala duchowi na wszystko, pomyślała Strange

- Niby fakt, ale to było tylko złapanie za włosy.- powiedział Przemek- Ja bym chętnie coś innego złapał.

Piratka nie mogła uwierzyć w to co słyszy. Fala wściekłości rozbudziła ją lepiej, niż zrobiła by to najlepsza kawa. Wyskoczyła spod stosu kołdr i kocy, po czym rzuciła w Przemka butem.

- Ty pi#przony, wy#$%^ny w d#$ę mać zdrajco!!- zakrzykneła Strange

- Strange? Co ty tutaj robisz?- spytał Przemek. Chłopak naprawdę wyglądał na zdziwonego

- Masz taką krótką pamięć, ty @#$%^!? Ty mały %^&*$#!! Cholerny &**()#%#!!!- krzyczała Strange

- Smąriusz, wytłumacz mi co się tutaj dzieje.- powiedział Przemek

- I ty, Smąriusz!! Wiem że jesteście kumplami, ale to nie znaczy że masz go kryć!!

- Mówiłem ci że blondyna coś to ciebie czuje.- powiedział Smąriusz

- Nic dziwnego.- powiedział Przemek

- Oczywiście że tak! Przecież jesteśmy parą!!- zakrzykneła Strange, po czym zaczeła szukać rzeczy do rzucania.

Przemek i Smąriusz spojrzeli na siebie, po czym zaczeli się głośno śmiać.

- Znowu nawdychała się różowego proszku.- powiedział Smąriusz

- Kwiecie złocisty, przecież ty mnie nienawidzisz.- powiedział Przemek

Strange naprawdę to zabolało. Straciła ochotę na rzucanie przedmiotami, spuściła głowę i poszła w kierunku wyjścia. Weszła na drbinkę i otworzyła wlaz, z którego do pojazdu wleciał...Smąriusz! Strange tak się zdziwiła, że spadła z drabinki.

- Słyszałem jakieś krzyki!- zakrzyknął Smariusz po czym wyjął kamerę- Nic nie przegapiłem?

Duch rozejrzał się i o mało co nie upuscił kamery. Mial przed sobą Przemka i innego ducha, który wyglądał dokładnie tak jak on.

- Czemu jest mnie dwóch?- spytał ten Smąriusz bez kamery

- Znowu jest was wszystkich po dwóch.- powiedziała Strange- Znowu Federacja? Ale przecież my...

- Chwila!- przerwał jej Przemek- Jaka Federacja? I co robiłaś w moim mieszkaniu? Przecież poszłaś do Vanilla Unicorn!

- Koch...znaczy się Przemek, powiedz mi, jaki mamy dziś dzień?- spytała Strange

- 12 grudnia 2014 roku.- powiedział Przemek- Czemu pytasz?

- Ba najwyraźniej nie jesteś stąd.- powiedziała Strange- Mamy 29 stycznia 2015 roku.

- To znaczy...- zaczął Smąriusz z kamerą

- Że przybyliśmy z przeszłości.- dokończył Smąriusz bez kamery

- Czy przeszła ja też tutaj jest?- spytała Strange

- Tak.- powiedział skołowany Przemek- Poszła do Vanilla Unicorn.

- Niedobrze, mój Przemek też tam poszedł!- powiedziała Strange- Musimy tam lecieć.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki