FANDOM


Necrocronus, na północ od CreepyTown

Loki był zdziwiony, w końcu mało kto jest w stanie przeżyć jego atak Czarnych Kul Śmierci. Widocznie po połączeniu sie ze swoim duchem, chłopak staje się silniejszy. To jeszcze nie jest powód do paniki, ani nawet do zdenerwowania. Skoro Loki przeszedł na wyższy poziom, to oczywiste że jego przeciwnik też musiał.

- Robi wrażenie.- powiedział Loki

- Dzięki, te twoje nekromandzkie sztuczki też ujdą.- powiedział Przemek patrząc na armię nieumarłych

Loki nie odpowiedział, rozkazał tylko swojej armii atakować, podczas gdy sam wyjął swój Trujący Łuk Zagłady (subtelne) i zaczął strzelać. Wystrzelona strzała w ułamek sekundy zamieniła się w żółtą chmurę. Smąriusz widząc to szybko pokrył swoją esencją usta chłopaka. Nie zdążył jednak zakryć nosa, więc Przemek zwyczajnie go sobie połamał. Teraz niebieskowłosy stał tam, pokryty duchową esencją Smąriusza, z obficie krwawiącym nosem, otoczony chmurą trucizny i armią nieumarłych. Żywe trupy, niewrażliwe na truciznę były już całkiem blisko.

- Wspomnienia.- powiedział Przemek ucinając rękę jednemu z zombi, który niemalże go złapał. Następnie zaczął rzucać się na pozostałe trupy, wspominając gdy razem z Czarnobrodym walczył z tubylcami na jednej z wysepek Morza Karaibskiego. Teraz było całkiem podobnie, poza tym że poza Smąriuszem chłopak nie miał wsparcia.

- Przestań bujać w obłokach!!- zakrzyknął Smąriusz, tuż przed tym jak nieumarły ubrany w strój rycerza powalił go na ziemię. Trup miał już zadać cios mieczem, gdy nagle jedna z wyglądających jak czarny płomień części Smąriusza wyleciała z ciała chłopaka i pozbawiła go głowy. Trup puścił miecz który spadł tuż przy głowie Przemka.- Jak tak dalej pójdzie, to przegramy!

Przemek przyznał swojemu kompanowi racje i chciał znaleźć jakiś sposób by wyjść z okrązenia. Nagle znad armii trupów wyskoczył Loki, dzierżący kij z ostrzem na czubku. Przemek próbował zablokować cios kija, ale Pożeracz Dusz był za szybki. Gdy tylko Kij Burzy dotknął ciała Przemka, chłopaka kopnął prąd o sile 480 kV. Taka siła sprawiła, że niebieskowłosy poleciał kilkanaście metrów dalej, aż uderzył o jakiś większy grób. Loki wraz ze swoimi nieumarłymi żołnierzami podszedł do chłopaka. Taka siła elektryczna i uderzenie w grób, powinno pozbawić go życia.

- Teraz mogę zabrać duszę twoją i twojego przyjaciela.- powiedział Loki, po czym zaczął nachylać się nad chłopakiem.

- Możesz spróbować.- powiedział Przemek, po czym otworzył oczy i uderzył Lokiego w podbrudek. Siła ciosu nie była zbyt duża, ale wystarczająca by Pożeracz Dusz się odsunął.

- Jakim cudem ty jeszcze żyjesz?

- Podpowiem ci.- powiedział Przemek wstając- Dziękuje za posiłek.- chłopak otworzył usta, z których uderzył ten sam piorun, którym niebieskowłosy oberwał. Lokiemu udało się uniknąć uderzenia, ale większa częsć jego nieumarłej armii, zamieniła się w pył.

- Tutaj jest jeszcze więcej ciał. Nie pokonasz mnie na moim terenie!

- Chyba że twój teren to także mój teren.

Loki początkowo nie wiedział o co chodziło jego przeciwnikowi, ale wkrótce zrozumiał. Z setek grobów i grobowców na obszarze Necrocronusu zaczęły wychodzić zjawy i duchy umęczonych istot. O ile Loki mógł przyzywać i kontrolować ich ciała, o tyle Przemek mógł to samo robić z ich duszami. Szanse się wyrównały. Setki dusz ruszyło do ataku przeciwko nieumarłym i mimo że były słabsze, to miały przewagę liczebną. Loki widząc to wpadł w szał i zaczął zacierać ze swoim Kościstym ostrzem. Ciosy Lokiego były o wiele silniejsze gdy był w postaci Pożeracza Dusz i Przemek bez trudu to zauważył. Chłopak ledwo bronił się przed atakami białowłosego. W końcu przy jednym uderzeniu Loki trafił Przemka w prawe ramię. Odpadaniu prawej ręki od ciała towarzyszył olbrzymi strumień krwi. Mimo tego Przemek nawet nie zajęczał i szybko wyjął przezroczysty proszek który nie tak dawno dostał od Strange. Jako że ręka nie odpadła w pełni, mogła się jeszcze zregenerować. Loki widząc słabość swojego przeciwnika chciał mu zadać śmiertelny cios, ale Przemek wyjął ze swojej lewej kieszeni butelkę z wodą święconą i polał ją w stronę Pożeracza Dusz. Mimo że ciało Lokiego zaczeło dymić i ból był niewyobrażalny, białowłosy nic nie powiedział. Jednak ból sprawił, że jego miecz nie dosięgnał głowy Przemka.

- Nie bawiłem sie tak dobrze od czasu poprzedniego wcielenia.- powiedział Przemek odsuwając się od Lokiego

Mimo wszechogarniającego bólu, Loki musiał przyznać że dobrze mu się walczy. W końcu tak powinna wyglądać walka: ból, pot i cała masa drobnych nieprzyjemności. Nawet przez sekundę żałował że musi pożreć duszę Przemka. A może wystarczy go tylko zabić? Rozmyślanaia Lokiego przerwało to że białowłosy oberwał czymś ciężkim od tyłu i upadł. Loki szybko wstał i zdał sobie sprawę czym oberwał: własnym nieumarłym żołnierzem. Gdy się rozejrzał zobaczył, że jest otoczony przez dusze przyzwane przez Przemka.

- Chcesz się może poddać?- zapytał Przemek

Loki skwitował to śmiechem i skupił w sobie swoją moc. Sprawiła ona, że wszystkie dusze wokół zaczeły niekontrolowanie do niego lecieć a Loki pożerał każdą z osobna. Nim Przemek zdołał je odwołać, Loki pożarł ponad 20 dusz. Nagle wokół Pożeracza Dusz pojawiła się ciemna, mroczna aura. Aura Śmierci.

- To chyba ja powinienem zadać ci to pytanie.- odpowiedział Loki

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki