FANDOM


Gdzieś na granicy CreepyTown

- Dlaczego to zrobiłeś?- spytał pobity Kalasher, którego Przemek niósł na plecach

- Wiem, wiem, jestem gnojkiem.- powiedział Przemek- Ale musiałeś jakoś odwrócić jej uwagę.

- Nie musiałem przy okazji ocierać się o śmierć!

- Wybacz. Po prostu nic lepszego mi nie przyszło do głowy. Macie w tym miasteczku jakiś szpital?

- Stalkerzy nie chodzą do szpitala.

- I szybko giną.

- Nie gadaj głupot! Jestem zdrowy niczym ryba.- zakrzyknął Kalasher, próbując nie zwracać uwagi na dziesiątki siniaków i pare wybitych zębów

- Skoro tak.- powiedział Przemek, zrzucając ze swoich pleców Kalashera- To możesz iść o własnych siłach.

- Jasne...- powiedział Kalasher próbując wstać i opierając się na Kałachu. Przez chwilę wydawało się, że sobie poradzi, jednak nogi odmówiły mu posłuszeństwa- że nie. Nie możemy po prostu pojechać autobusem.

- Żadnych pojazdów! A tak w ogóle, to czemu ze mną idziesz?- powiedział Przemek, po czym pomógł Kalasherowi wstać.

- Czy ja wiem? Od momentu w którym się spotkaliśmy, wydawałeś mi sie dziwnie znajomy.

- Nic dziwnego.- pomyślał Przemek- W poprzednim wcieleniu zabiłem ci matkę i torturowałem cię dwa tygodnie. Takich ludzi się łatwo nie zapomina.

Przemek i Kalasher szli dalej nie mówiąc już nic do siebie. Tak było do czasu, aż Kazach zorienotwał się, że są parę kilometrów od CreepyTown.

- Gdzie my do cholery idziemy?- spytał Kalasher

- Mia Blackwood. Wiedźma mieszkająca niedaleko.

Domostwo Mii

Dotarcie do tego miejsca nie zajeło mężczyznom wiele czasu. Gdy tylko zobaczyli domek z tabliczką "Blackwood" wiedzieli, że trafili w odpowiednie miejsce.

- Więc, co teraz?- spytał Kalasher

- Nie rozumiem pytania.- odpowiedział Przemek, po czym kopniakiem wyrwał drzwi z zawiasów- Chyba otwarte.

- Dobra wbijamy szybko a potem...- Kalasher nie dokończył zdania, szybko wyjął swojego Kałasznikowa i wycelował w korytarz domu.

Zaciekawiony Przemek odwrócił się by zobaczyć, co się dzieje. Zobaczył w domu czarną panterę z zielonymi oczami. Zwierze raczej nie było przyjaźnie nastawione.

- Coś tam pisali, że ma zwierzaka...- powiedział Przemek po czym wezwał do siebie Smąriusza. Kilkoma ruchami dłoni sprawił, że esencja ducha objeła całe jego ciało. Z perspektywy Kalasher wyglądało tak, jakby jego ubranie i cało pokryło się czarnym nieruchomym ogniem- Jednak nie mam na to czasu. Jeśli zaraz nie zejdzie z drogi, będę musiał ją ubić.

- Ani mi się waż!!- zakrzyknął ze strony dachu jakiś dziewczęcy głos. Gdy Przemek i Kalasher popatrzyli tam, zobaczyli dziewczynę z niebieskimi włosami i kocimi uszami. Dziewczyna wyjeła swoją różdżkę i wypowiedziała parę niezrozumiałych dla nikogo słów. Z różdżki buchneły dwie energie: powietrza i światła. Energie tę połączyły się w jedną i niemalże uderzyły w Kalashera i Przemka, gdy nagle ten drugi zwyczajnie złapał je swoją dłonią, po czym wciągnął przez usta.

- Mia Blackwood, jak mniemam?- spytał Przemek. W jego tonie nie było nic niepokojącego ale Kalasher po raz pierwszy spojrzał w jego oczy. Były to oczy mordercy.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki