FANDOM


Mieszkanie Ins

Kalasher szedł właśnie do domu Insanity, gdzie nieraz bywał, gdy nagle usłyszał wybuch. Wyciągnął swojego Kałasznikowa i pobiegł w strone mieszkania Ins. Gdy tam dotarł, zobaczył że z dwupiętrowego bloku zostały tylko gruzy, przy których stał chłopak w dresie i niebieskich włosach.

- Kto znowu wysadził dom Ins?- spytał Kalasher- To byłeś ty, przybłędo?

- Kto tym razem?- spytał Przemek, po czym odwrócił się w stronę Kalashera

Przemek przyjrzał się człowiekowi z Kałachem. Jego aura wydawała mu się w jakiś sposób znajoma

- Kalasher! Nie mów na neigo przybłęda! Dał mi czekoladę!- krzyczała Noworoczna

-Kalasher? Skąd ja kojarzę to imię?- myślał Przemek. Przypomniał sobie nagle. Projekt: Stalker! Próba stworzenia człowieka całkowicie odpornego na promieniowanie! Ten gówniarz, którego poddano badaniom też miał tak na imię i miał podobną strukturę duszy. To nie może być przypadek!

- Więc masz na imię Kalasher?- spytał Przemek, próbując nie wzbudzać podejrzeń- Całkiem fajne imię. Ja mam na imię Przemek. A odpowiadając na twoje pytanie: to nie ja wysadziłem dom Insanity. To byli jacyś kolesie, co ją ścigali.

- W co ta laska znowu się wpakowała?- pytał Kalasher

- Nie wiem, ale bardzo chcę z nią pogadać. Wiesz może kiedy kończą sie jej...."akcje"?

- Niestety nie.

- Mówi się trudno. Słuchaj Kalasher, macie tutaj coś jak spis ludności? No wiesz, zbiór kartotek wszystkich mieszkańców.

- Nie znam się, ale raczej nie. Chociaż coś podobnego może być w Vanilla Unicorn. Oni robią spis sowich klientów.

- Moje życie chyba zatacza koło.

Vanilla Unicorn

W najsławniejszym burdelu CreepyTown, nastała jedna z niewielu spokojnych godzin. Czas, gdy w budynku nie bylo praktycznie klientów a pracownice mogły odpocząć. Przy barze siedziały tylko barmanka Strange i właścicielka, Vellox.

- Powiesz mi co się dzisiaj działo, że wywaliłaś jednego z klientów? Bo ja jestem derpem i nie wiem.- powiedziała Vellox

- Jeden z klientów się upił i uciął mi włosa.- powiedziała Mrs. Strange

- Zrobił CO!!?

- Dokładnie. Wiele razy mówiłam: "Niech mnie palą i gwałcą ale włosów mają nie tykać", a on co?

- Niezły derp.

- W każdym razie, pokazałam mu co spotyka każdego kto chociażby się do nich zbliży.- powiedziała Strange głaszcząc swoje włosy- Chyba go już więcej nie zobaczymy. Niestety o jednego klienta mniej.

Gdy tylko Strange skończyła zdanie, drzwi burdelu z hukiem się otworzyły a dziewczyny zobaczyły w nich cztery postacie. Wszystkie w miarę im znane.

- Trzy butelki najlepszej wódki, kwiecie złocisty!- powiedział Przemek

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki