FANDOM


Vanilla Unicorn

Strange czyściła kieliszki w barze, Mia siedziała w maszynie z popcornem, Kalasher czyścił broń, Renzan siedział z daleka od innych a Noworoczna bawiła się kulką bilardową z Vellox. Insanity, siedząca tuż przy barze była zdziwona, że o tej godzinie nikogo oprócz nich nie ma.

- Stało się coś?- spytała Insanity

- Nawet nie zaczynaj!- powiedziała poddenerwowana Strange- Ten oszołom przysłała tutaj prawię połowę miasta! W tym Mie i Noworoczną, więc musiałam wyprosić wszystkich. Kijem.

- Dlaczemu?

- Mia boi się tego miejsca, zwłaszcza gdy łażą tutaj szuje. Z kolei klienci zwykli sporo przeklinać i być troszkę za głośni w czasie korzystania z usług dziewczyn. Nie chciałam żeby Nowa cokolwiek słyszała, więc rozumiesz.

- Rozumiem zero przekleństw. W końcu nikt nie jest na tyle głupi, by cię teraz denerwować.

Nagle otworzyły się drzwi wejściowe. Weszły przez nie cztery osoby, doskonale znane Strange. Serek, Bananowa, Salai i...

- Przyszedłem się na**bać i wy***hać wasze dzi**i!!- zakrzyknął Przemek i nagle nastała zupełna cisza, przerwana krzykiem Noworocznej.

- Straszne słowa!- zakrzykneła Nekomanka

Nagle w stronę Przemka poleciał zmasowany ostrzał bustych, szklanych butelek. Wszystkie trafiły go w głowę.

- Co ty sobie wyobrażasz, do jasnej!- krzyczała Strange, jeszcze gdy rzucała butelkami

- Widze że jesteś w marnym humorze, kwiecie złocisty.- odpowiedział Przemek, wydłubując sobie szkło z włosów.- Ale uważaj, mogłaś mnie zranić.

Strange szybko przeskoczyła przez barek wzieła kija Nowej, podbiegła do Przemka i zaczeła go nim lać. Chłopak stracił przytomność.

godzinę później

Chłopak pomimo dużych urazów kości czaszki, obudził się nie całą godzinę później. Tym razem nie był przy wejściu, tylko siedział na jednym z foteli, otoczony przez nowych znajomych.

- Co się stao...się?- spytał Przemek

- Dobra, jest przytomny.- zakrzyknął Kalasher

- Świetnie, mogę mu znowu przywalić.- powiedziała Strange, trzymając w ręku kij

- To mój kij!- krzykneła Noworoczna, po czym zabrała dziewczynie przedmiot służący do ranienia ludzi

Przemek przestał śledzić rozmowę, gdy nagle zobaczył że obok niego siedzi szary jeż (jeżyca?) o różnokolorowych oczach.

- Hejka.- powiedziała

- Witam.- odpowiedział Przemek- Znamy się?

-Podobno mnie szukałeś. Jestem Arisu, ale wszyscy mówią mi Insanity.

- Heeeeeeęę?!! Chwilka, chwilka, chwilka! Nie byłaś przypadkiem ducho-elfo-wężem?

- Skąd, to było by głupie. Jestem duchem dziewczyny posiadającym ciało przerosniętego jeża i potrafiącym używać błyskawic.

- Jak mocno oberwałem?

- Słabiej niż zasłużyłeś!- wszyscy odrchowo sądzili, że powiedziała to Strange, jednakże głos był męski. Po chwili okazało się, że należał do Renzana- Miałeś jakiś powód, by nas ttaj zebrać, tak?

- Potwierdzam. Powód jest prosty, chcę byście pomogli mi ocalić świat.

- W jaki niby sposób?- spytała Strange

- Po prostu muszę w was wejść.

Na chwilę zapadła niezręczna cisza.

- Nowa...- Strange wystawiła ręcę

- Proszę weź go sobie.- powiedział kotka po czym oddała piratce kij

- Co to mają być za propozycje?!!- zakrzykneła Strange po czym zamachneła się kijem

- Nie, chwila! Nie to miał...- Przemek nie dokończył zdania, bowiem wściekłe uderzenie kija ponownie pozbawiło go przytomności.O

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki