FANDOM


Mikhaln czekał w gabinecie Przemka. Dziwiło go, że Przywódca Federacji nie poprawił straży, tak aby mag nie był się w stanie przecisnąć. Z drugiej strony wtedy musiałby prosić o audiencje, której zapewne by nie uzyskał, biurokracja to coś niezwykle głupiego, jednak bez niej byłby totalny chaos. Kiedy mag tak rozmyślał do biura wszedł Przemek.

-Witaj Mikhaln- powiedział władca Federacji. Nie był zaskoczony obecnością maga.- Co Cię tu sprowadza mój drogi?

-Rozumiem, że celowo nie wzmocniłeś straży?- mag nie otrzymał odpowiedzi.- Mniejsza. Jak tam przebiega kolonizacja Nieznanej Części?

-Zgodnie z planem, żadnych opóźnień- odparł Przemek.- Przyszedłeś tu by gadać ze mną o polityce? To do ciebie raczej nie podobne.

-Gdzieżby- Mikhaln uśmiechnął się lekko.- To twoja działka. Chcę ci jednak pomóc niejako rozszerzyć twoje możliwości.

Przemek lekko szerzej otworzył oczy.

-Kontynuuj- powiedział chłopak siadając na znajdującej się pod ścianą kanapie. Nalał sobie odrobinę Whisky i spytał pytająco na maga.

-Nie, dziękuję- podziękował Mikhaln.- Wracając. Nie uciekło mojej uwadze, że od ostatnich kilku miesięcy gwałtownie w zmorzyłeś pracę nad anomaliami w całym Trójkącie Bermudzkim.

-Te operacje są ściśle tajne, jak?- Przemek był lekko zdziwiony.

-To miejsce jest najlepiej chronionym w całej Federacji, mimo to tu jestem. Powiedzmy, że bacznie obserwuję twoją Federację. Chcę ci pomóc przyjacielu.

-Słucham.

-Pomogę ci opanować te anomalie czasowe. Tym samym pozwolę ci otworzyć się na arenę międzynarodową, co jak się domyślam masz zamiar właśnie zrobić.

Zapanowała chwila milczenia. Oba mierzyli się wzrokiem.  Dla kogoś stojącego obok sytuacja mogła wydać się bardzo napięta. Nagle wszystko prysło, kiedy obaj wybuchli śmiechem.

-Widzę, że poznałeś moje zamiary Mikhalnie- mówił Przemek.- Tak, masz rację. Niebawem skolonizuję cały Kraj, a wtedy nie ma co się tu kisić. Trzeba ruszyć w świat. Problem są anomalie. Masz pomysł?

-Jeśli mógłbym poprosić- powiedział Mikhaln podnosząc jeden z kieliszków stojących na stoliku przed sofą.- Chciałbym mieć dostęp do wszystkich danych i wyników badań, które udało się osiągnąć twoim ludziom- kieliszek napełnił się przezroczystym płynem i pojawiły się w nim kostki lodu.- Mogą być przydatne.

Wschodnia Część Metropolii:

Mikhaln stał przed kontrolowanym przez Federację portalem.

-Jak wy go utrzymujecie w ryzach?- spytał Przemka.

Chłopak zawołał jednego z naukowców.

-Posiadamy specjalną technologię do tego…

-Co służy za katalizator?- przerwał mu Mikhaln.

-S-słu-słucham- spytał zdenerwowany naukowiec, jąkając się.

-Wiem jak to mniej więcej działa- odparł Mikhaln.- Jednak nie wiem czego wy używacie za katalizator.

-Zatem…

Naukowiec wahał się powiedzieć cokolwiek. Zerkał to na Mikhalna, to na Przemka.

-Wyjaw mu wszystkie dane- rozkazał Przywódca Federacji.

Naukowiec mimo to nie był pewien.

-Zatem- zaczął cicho.- Energia z innych wymiarów przepływa do nas przez ten portal. Jeszcze za panowania Heinricha Welffa. W uproszczeniu przechwytuje ona tą właśnie energię i tym samym zasila sieć pól statycznych oraz czasoprzestrzennych w celu utrzymania tej anomalii w ryzach.

Mikhaln patrzył na naukowca, drapiąc się po brodzie.

-Mogę zobaczyć plany tej aparatury?

Naukowiec spojrzał na niego wielkimi oczami.

-Nie mam upowarznień…

-Ale ja mam!- przerwał mu Przemek.- Powiedziałem, udostępnisz wszystkie niezbędne dane.

Zrezygnowany naukowiec poprowadził ich do znajdującej się niedaleko centrum kierującym anomalią. Kiedy weszli do gabinetu spod biurka mężczyzna wyjął plany.

-Oto i one.

Mikhaln podszedł do kartek papieru. Aparatura bardzo skomplikowana, jednak w przybliżeniu rozumiał jej działanie. Dokładnie tak jak opisał naukowiec, albo tak jak…

-Czyli moje podejrzenia się sprawdziły. Zgaduję, że w Zachodniej Części istnieje identyczna aparatura.

-Podobna, aczkolwiek nie identyczna.

-Czyli dlatego nie wprowadziliście ich jeszcze do kontroli anomalii w Trójkącie Bermudzkim. Zwyczajnie nie wiecie której użyć.

-Z całym szacunkiem, ale budowa takiego urządzenia, na taką skalę, jest niewykonalna, nawet z środkami całej Federacji.

-Przy budowie mojej „aparatury” nie będą potrzebne żadne środki.

Po tych słowach Mikhaln wyszedł z pomieszczenia, a po chwili dołączył do niego Przemek.

-Dobrze, że się tu pojawiłem- powiedział mag.

-Co masz na myśli?

-Gdyby nie ja tak naprawdę nigdy nie okiełznał byś tych przeklętych anomalii. Twoi ludzie zwyczajnie nie chcą tego zrobić. Jak można być tak ślepym?

-A ty chcesz to zrobić?- zapytał stanowczo Przemek.

Mikhaln zatrzymał się. Na jego twarzy pojawił się uśmiech.

-Nie tylko chcę, ale i wiem jak to zrobić.

CreepySea:

Mikhaln oraz Przemek znajdowali się na potężnym lotniskowcu będącym jednym z największych jednostek floty Federacji.

-Nie musiałeś- mówił już któryś z kolei raz mag.- Wystarczyła by zwykła łódź.

-Jestem Przywódcą Federacji. Muszę pokazać to moim ludziom w jakoś sposób- powiedział Przemek z uśmiechem.- Co chcesz zrobić?

-Jakby to tak kolokwialnie powiedzieć- zaczął mag.- Hmmm… Chce podpiąć ten kawałek Ziemi, czyli po prostu Trójkąt Bermudzki pod Yggdrasil.

Przemek patrzył na maga.

-A mogę spytać co to da?

-Już tłumaczę- zaczął mag.- Yggdrasi, Drzewo Światów działa dokładnie tak jak aparatura w Metropolii, tylko lepiej. Jest samowystarczalnym, praktycznie nieskończonym źródłem Energii, które utrzymuje Dziewięć Światów w całości. To co chcę zrobić, to, że tak się wyrażę, przywołanie korzeni Yggdrasil, aby opanowały Anomalie w rejonie Trójkąta Bermudzkiego.

-Jesteś w stanie to zrobić?- spytał Przemek.

-Jestem jedną z dwóch istot, które są w stanie tego dokonać- powiedział z uśmiechem Mikhaln.

-Mogę spytać kto jest drugą?

-Mój Mistrz, Odyn.

Po tych słowach Mikhaln poszedł powolnym krokiem w stronę dziobu okrętu. Z jego dłoni zaczęło wydobywać złote światło. Powietrze dookoła zaczęło drgać, a czas zwolnił, zdawał się „topić” wokół maga. Złoty blask zmaterializował się w potężny kostur.

-Berło Odyna- powiedział Mikhaln.- Najpotężniejsza rzecz jaką dysponuję. Przyznam ci się szczerze, że mam wręcz lekkie obawy wykorzystując tą broń.

Mikhaln stał jeszcze przez chwilę wpatrując w znajdujące się w jego dłoni berło. Po chwili powoli uniósł je ku górze niczym Mojżesz podczas przejścia przez Morze Czerwone.

Kiedy tylko magiczny kostur znalazł się nad głową maga dookoła rozeszła się fala uderzeniowa. Przemek patrzył szeroko otwartymi oczami co czyni Mikhaln. Wody pod nimi zaczęły bulgotać. Nagle wezbrały. Marynarze i żołnierze zaczęli się niepokoić. Jak tak dalej pójdzie, to łódź zatonie.

Gdy ludzie zaczynali się już naprawdę niepokoić i zaczynały się pojawiać okrzyki niezadowolenia z wody obok łodzi wystrzelił potężny słup energii. Wszyscy zamilkli. Złote światło po chwili zaczęło bladnąć i oczom wszystkich ukazał się pół przezroczysty konar cały ze złotej energii. Po chwili pojawił się kolejny i kolejny. Na horyzoncie zaczęły wyrastać następne fragmenty drzewa: konary i korzenie. Wszystko dookoła zaczęło się mienić złotym blaskiem.

Przemek rozglądał się lekko zaskoczony. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widział. Nagle na pokład wybiegł kapitan statku.

-Czcigodny Przywódco!- mówił w pośpiechu.- Meldunek!

-Słucham- powiedział Przemek, nie odrywając wzroku od tego co działo się dookoła okrętu.

-Wszelkie odczyty nikną! To niezwykłe! Wszystkie wskaźniki pokazują zero! Anomalie znikają!

Przywódca Federacji wpatrywał się w lśniący na złoto horyzont. Tam, za tą linią, tam były inne kraje. Droga do nich została otwarta. Teraz Federacja będzie mogła się ujawnić. Chłopak podszedł do Mikhalna, który już kończył swoją pracę.

-Niesamowite przyjacielu- powiedział Przemek.- Wyświadczyłeś wielką przysługę Federacji.

-Pomagam tylko dlatego, że to ty rządzisz. Przejdziesz do historii jako ten, który wyprowadził Federacje na świat.

-My przejdziemy do historii jako ci, którzy wyprowadzili Federacje na świat- poprawił go Przemek.

Obaj patrzyli na blednące już gałęzie Yggdrasilu. Nadal dało się wyczuć ich obecność. Przede wszystkim można było wyczuć spokój. Spokój, który na tych wodach nigdy nie był odczuwalny. W tej oto chwili Trójkąt Bermudzki został okiełznany. 

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki