FANDOM


W CreepyTown, mieście, gdzie logika obumiera niczym człowiek na pustyni, nastawał powoli ranek. Słońce wdzierając się na nieboskłon, zaczęło przebudzać mieszkańców tego miasteczka. Jedna obywatelka CreepyTown, podniosła się, przeciągnęła i przetarła swoje zaspane oczy, po czym spojrzała na kalendarz przybity do ściany kajuty, ofiarowanej jej przez Strange. Na dzisiejszej dacie, było napisane "Insanity - Urodziny". Białowłosa uśmiechnęła się, po czym wyskoczyła z posłania. Otworzyła szafę i szybko przebrała się. Ubrana i doprowadzona do ładu, zbiegła do jadalni statku piratki. W pomieszczeniu było pusto, jednak do uszu szaroskórej dobiegł hałas z kuchni. Podkradła się do drzwi, które były lekko uchylone. Zerknęła przez szparę i dostrzegła krzątającego się smoka po pomieszczeniu. Serek ubrany był w dżinsy. To zaskoczyło podglądaczkę, która uśmiechnęła się. Quint przygotowywał posiłek dla mieszkańców CreepyTown za karę. Ins nie obchodzIło co smok przeskrobał, ale ważny był zapach dolatujący do nosa dziewczyny. Ten aromat unoszący się w powietrzu, był po prostu boski. Próbowała wstać, jednak straciła równowagę i upadła na drzwi, otwierając je szerzej. Serek zaskoczony, obrócił się w stronę hałasu, po czym wybuchł niekontrolowanym śmiechem. Policzki białowłosej zapłonęły rumieńcem. Smok po chwili przestał się śmiać i pomógł wstać swojej przyjaciółce.

- Oj Insu... Czemu nie zapukałaś do drzwi, tylko wpadasz do środka, jak tajny agent? - Serek uśmiechnął się i spojrzał na fioletowooką, która była zakłopotana swoim zachowaniem.

- Serek... Wiesz jaki dziś dzień? - Białowłosa oczekiwała odpowiedzi.

- Oczywiście, że wiem. Jak mógłbym zapomnieć? - Quint uśmiechnął się. Dziewczyna nie mając więcej pytań, odwróciła się i udała się do Vanilla Unicorn, mając nadzieję, że znajdzie tam przybraną siostrę smoka lub jego córkę. Słońce zdążyło już zalać uliczkę miasteczka swoim blaskiem. Insanity szła z głową w chmurach. Miała przeczucie, że każdy pamiętał o jej urodzinach. Weszła do burdelu i dostrzegła czyszczącą kieliszki piratkę. Podeszła do niej i usiadła na siedzeniu, naprzeciwko niej. Strange odłożyła wymyte naczynia i uśmiechnęła się w stronę Ins.

- Co jest? - Jej przyjaciółka odezwałą się, przerywając trwającą ciszę.

- Nic. Ciekaw jestem, kto oprócz Serka, pamięta o moich dzisiejszych urodzinach. Piratka uśmiechnęła się.

- Spokojnie, jestem pewna, że wszyscy pamiętają o twoim dniu. A właśnie, co u Clarity?

- Ona miała przedwczoraj urodziny. - Ins uśmiechnęła się, spoglądając na niebieskooką.

- Właśnie, wiesz co z Serkiem? - Strange zapytała się, na co Insu uśmiechnęła się.

- Robi śniadanie, dla wszystkich. - Pracownica zaskoczona spojrzała, na oddalającą się już dziewczynę. Gdy tylko ta wyszła, cyrkówka westchnęła głęboko.

- Wiedziałam, że o czymś dzisiaj zapomniałam. - Strange mruknęła pod nosem i wróciła do czynności wykonywanej przed przyjściem Ins.

Dziewczyna rozejrzała się w obie strony. Z jednej strony miała statek Strange. Z drugiej zaś nadbiegała Hajsik i Noworoczna. Te zatrzymały się, dostrzegając białowłosą. Podeszły do niej i się przywitały

- Yo INSU! - Nowa krzyknęła. Po chwili banan także powtórzyła przywitanie.

- Co jest ? - Szaroskóra mruknęła pod nosem, jednocześnie czując wściekłe ciągnięcie za rękaw.

- Bo nam zachciało się bawić i cóż… nikt nie ma ochoty. - Nowa spojrzała się smutno na fioletowooką, która z braku pomysłu, zgodziła się bawić z przyjaciółkami. Tak minęło parę godzin, odkąd w CreepyTown wybił poranek. Dziewczyny zmęczone, wróciły do miasta i dostrzegły osoby siedzące w burdelu i dyskutujące nad czymś. Dziewczyny próbowały otworzyć drzwi, te jednak pozostały zamknięte. Nikt w środku nie zwrócił uwagi, ze względu na panujący w środku hałas i głośną kłótnię. Zrezygnowane rozeszły się do swoich domostw, rozmyślając o tym co zrobili przez te parę godzin. Ins postanowiła tam wrócić, jednak gdy przybyła Vanilla Unicorne było puste. Zasmucona udała się na opuszczone lotnisko, w nadziei że Renzan pomoże. Tego jednak nie było.

- Czy wszyscy w tym mieście nagle wyparowali?! - Ins krzyknęła. Wściekła wróciła do jadalni na okręcie, w której czuć było zapach przygotowanego dania. Usiadła przy stole, przy pełnym talerzu i zaczęła spożywać posiłek.

Serek, Strange, Renzan, Przemek i pozostali dyskutowali głośno nad urodzinami Clarity i Insanity. W rzeczywistości okłamali tę dwójkę, co było kiepskie. Jednak musieli teraz coś wymyślić. Ktoś zaproponował by kupić tort czekoladowy, jednak pomysł od razu poszedł do kosza. Serek siedział na kanapie pomiędzy Lobo, która z niewiadomych przyczyn znów pojawiła się w tym zwariowanym miejscu, a Enderem.

- Mówię wam, że najlepiej byłoby upiec jakiś własny i jeszcze coś wymyślić - Strange siedziała na barkach Przemka, który nie odzywał się.

- Kupić tort na gotowca, to jak jakbyś zmieniła nazwę CreepyTown na „LogicTown” - rzekła sucho Lobo, która sama nie wiedziała co tutaj robi. Serek jednak wpadł na pomysł, by wykonać napis „Wszystkiego Najlepszego Ins i Clarity z okazji urodzin” na nocnym niebie, wprost z białego ognia. Wyjawnił swój pomysł, który jak się okazało, mógł wypalić.

- W sumie, to nie taki głupi pomysł, jednak czy podołasz z wytworzeniem tyle ilości ognia? I do tego białego? - Ender miał trochę obawy, że próba napisania tego, skończy się dla smoka śmiercią. Ten jednak, mimo niebezpieczeństwa, podjął się chętnie zadania.

Strange spojrzała się na Quint'a i kiwnęła głową.

- Niespodziankę mamy już załatwioną. Co z tortem? - Strange spytała się grupy i wszyscy spojrzeli na Lobo.</p>

- CZEMU JA ?! CO JEST K#### - Lobo krzyknęła zdezorientowana.

>- No to, kto umie robić torty. - Wszyscy zaczęli główkować. Jednak nie mogli wpaść na pomysł, któż, podjąłby się tego zadania. Serek musiał już wyjść z burdelu, gdyż limit czasowy jego formy antropomorficznej dobiegał końca. Po chwili, przed wejściem stał prawdziwy smok. Reszta osób wyszła za Kaszubem. Nagle niedaleko dostrzegli Salai. Ta szybko podbiegła do nich.

- Salai! Zrobisz tort! - Lobo wydarła się najgłośniej.

- Co? Czemu ja? - Salai wpadła w osłupienie.

- Nie chce mi się odpowiadać, po prostu zrobisz i tyle. Ok ? - Lobo uśmiechnęła się. Strange i reszta westchnęli.

Wszyscy wzięli się do pracy nad tortem. Ostatecznie stwierdzili, że tak będzie najlepiej. Prace nad słodką rzeczą trwały w opuszczonym porcie, aż nastał wieczór. Po kilku godzinach pracy, efekt był naprawdę niesamowity. Tort był wielki i idealnie wyokrąglony. Z zewnątrz pokryty był płatkami migdałów i posypką czekoladową. Cała masa tortu była śmietankowa, skąpana w słodkim karmelu. Dodatkowo na słodyczy znajdowały się figurki z masy cukrowej postaci z różnych anime jak np. Hetalia czy Mirai Nikki. Wszystkie dodatki były idealnie wyrzeźbione, a to za sprawą pazurów Quint'a. Na wierzchu tortu widniał napis "Dla Insanity i Clarity" przyozdobiony świeczkami cyferkowymi. Pod imieniem pierwszej z nich, znajdowały się świeczki układające się w liczbę nr. 14. Pod imieniem drugiej też znajdowała się 14.</p>

Wszyscy biorący udział w tworzeniu tortu, odetchnęli z ulgą i z troską o ciasto. Ważne było, by go nie zniszczyć. Serek został wyznaczony do przeniesienia słodkiej rzeczy do lodówki. Po krótkiej chwili, smok zdołał umieścić tort w lodówce. Gdy było po wszystkim każdy z nich odetchnął z ulgą. Strange postanowiła zebrać Banana, Noworoczną, Ins, Lobo i Clarity ze sobą na malutką podróż wokół kraju. Męska część grona CreepyTown miała za zadanie przygotować miasto na przyjęcie urodzinowe. Gdy wszyscy mężczyźni stracili Mer de Sang z oczu, to z nieziemskim zapałem wzięli się do dekorowania miasteczka. W skrzyniach przed męskich gronem znajdowały się balony, serpentyny i o dziwo lampki choinkowe. Renzan został wyznaczony do nadmuchania balonów i rozmieszczenia ich po całym mieście. Serek wraz ze swoim szwagrem począł rozwieszać serpentyny i lampki choinkowe. Ender i Mikhaln poczęli przygotować miejsce, na imprezę urodzinową. Wszyscy pracowali z zapałem i uporem. Prace zostały zakończone na dwie godziny przed nadejściem kolejnego dnia. Gdy Strange wróciła do portu, postanowiła oddzielić Ins i Clarity od pozostałych. Poprosiła je, by poszły za nią do hangaru, w której mieszkał Serek. Tam wyciągnęła czarne chusty i zasłoniła oczy obojgu. Po chwili, wyszła z pomieszczenia trzymając dziewczyny za rękę i prowadząc je w stronę miasteczka. Strange nie dowierzała własnym oczom. Miasto było jak z Disney Landu. Balony, lampki choinkowe i serpentyny. Strange była wniebowzięta robotą.

Gdy dziewczyny przekroczyły bramę CreepyTown, Ins i Clarity usłyszały, że mogą zdjąć opaski z oczu. Gdy to zrobiły, męska część z wielkim zapałem krzyknęła : - STO LAT DZIEWCZYNY! - Przyjaciółki zaniemówiły z wrażenia, gdy zobaczyły udekorowane miasteczko i rozstawiony tort własnej roboty na stole. Na twarzy Ins pojawił się wielki wyszczerz. Białowłosa obiegła całe miasto, natrafiając co chwilę na plakaty przedstawiające postacie z różnorakich anime jak SnK czy Tokyo Ghoul. Gdy Szaroskóra sprawdziła wszystko, wróciła do swoich przyjaciół i z wielką radością wyrzekła.

- DZIĘKUJĘ WAM! - Insu poczęła przytulać wszystkich po kolei, zaczynając od Strange, a kończąc na Serku. Wszyscy zaczęli składać życzenia urodzinowe dwójce przyjaciółek. Po tym, usiedli do stołu. Quint podał nóż obywatelki CreepyTown, która samodzielnie ukroiła kawałek tortu. Gdy tortu już nie było, a przyjaciele odpoczęli chwilę po zjedzeniu słodyczy, Strange kiwnęła głową Serkowi, że może już zaczynać. Ins i Clarity zaciekawione patrzyły na oddalającego i przemieniającego się gada. Ten wzbił się wysoko w niebo i zaczął pisać na nocnym tle białym ogniem. Gdy Quint zakończył tworzyć, dwójce przyjaciółek opadła szczęka z tak wielkiego zaskoczenia.

- No cóż, to chyba pora na zabawę? - Raczej stwierdziła niż zapytała Ins. Wszyscy popatrzeli na siebie i przytaknęli 14-latce. Tak Clarity i Insanity spędziły urodziny. Bawiąc się, śmiejąc się i przyjmując prezenty od innych.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki