FANDOM


Pokój Glorii w Pałacu Metropolii był zaskakująco zwyczajny. Wielu mogłby sądzić że jedna z najbogatszych i najpotężniejszych osób w Federacji będzie jakoś odnosić się ze swoim bogactwem. Tymczasem było wręcz przeciwnie- w pokoju mającym 12 metrów kwadratowych jedynymi rzeczami świadczącymi o jakiejś szczególnej zamożności były: łóżko i telewizor. Pierwsze z nich było dosyć duże- wystarczająco żeby pomieścić w sobie cztery osoby lub jednego amerykanina. Jej drewniane ramy robione były na zamówienie z najlepszych materiałów- podobnie jak każde z pięciu miękkich materacy, czy pachnące poduszki, pościel i kołdra. Gdzie jak gdzie, ale jeśli Gloria Welff chciała czuć się gdzieś wygodnie, to w miejscu gdzie najczęściej przebywała.

Drugą przyjemną dogodnością był plazmowy telewizor. Płaski, czarny, mający 65 cali- aż prosił się żeby coś na nim obejrzeć. Położony był na niewielkiej szafce, pół metra od błękitnej ściany pokoju. Niestety, telewizor ostatnio przestał działać. Trzeba więc było wezwać pomoc.

- Jak Ci idzie?- spytała siedząca na łóżku Gloria.

Przybrana córka Heinricha Welffa prezentowała się świetnie. Piękna blondynka o niebieskich oczach ubrana była w szarą, odkrywającą lekko dekolt koszulkę i krótką, czerwoną spódniczkę. W lewej dłoni trzymała niemalże opróżniony jogurt a w prawej oblizaną do czysta łyżeczkę. Uwagę przyciągał również jej naszyjnik- piękna perła owinięta sznurkiem wokół szyi dziewczyny.

- Całkiem nieźle.- odpowiedziała jej siedząca obok dziewczyna, zaglądając Glorii w ucho.

Osoba ta była dziewczyną o rudych włosach, które zakrywały jej prawe oko.To widoczne, lewe, było koloru brązowego i wyrażało jakieś wewnętrzne, nieopisane szaleństwo. Dziewczyna była ubrana dosyć osobliwie: miała na sobie białe rękawiczki oraz marynarkę i XIX wieczny kapelusz tego samego koloru. Pod marynarką miała brązową koszule z czterema złotymi guzikami. Na niektóych częściach jej garderoby można było dostrzec czerwone akcenty- jak chusta pod szyją czy róże przywiązane do kapelusza.

- Nie ty Szalona!- syknęła Gloria, zasłaniając ucho.- I co ty w ogóle robisz?

- Sprawdzam czy są tam jakieś posrane pomysły.- zaśmiała się Szalona Kapelusznik.

- Tak czy inaczej, pytałam naszą "pomoc".- powiedziała Gloria, wskazując palcem na osobę naprawiającą telewizor.

Kharlezowi spod szafki nie wystawało całe ciało- tylko od brzucha w dół. Głowa i ręce zajęte były plątaniem się w elektronice- prawdziwym morzu kabli i przewodów. Nie żeby chłopak miał coś przeciwko siedzeniu w elektronice- ale do szewskiej pasji doprowadzało go to, że nic, absolutnie nic nie było tutaj dobrze połączone.

- Na Omnisjasza, kto to tak spi#rdolił?- spytał Kharlez, trzymając jeden z kabli i opierając głowę o ścianę. Chłopak przeklinał swój losi moment, w którym zgodził się pomóc temu demonowi w ludzkiej skórze.

- No co?- spytała Gloria, wkładając łyżkę pełną jogurtu do ust i wyciągając zupełnie czystą.- Przy montowaniu poprosiłam specjalistę.

- A on w ogóle słyszał o czymś takim jak elektryczność?- spytał Kharlez. Normalnie ograniczyłby rozmowy z Glorią Welff do absolutnego minimum, ale był teraz zły że ktoś mógł aż tak spi#rdolić elektronikę.

- Daj mu spokój, ciężko się robi takie rzeczy jedną ręką.- powiedziała Gloria.

- To co on niby...- chłopak nie zadał koniec końców tego pytania. Słyszał o zwyczajach dziewczyny i o częstych gościach tego pokoju. Co prawda ostatnio Gloria ograniczyła się w swojej chcicy, jednak pogłoski nie straciły swojej mocy.- Nieważne.

- Ważne!- zaprotestowała Szalona Kapelusznik, unosząc się w powietrzu nad przyjaciółką.- Co robił drugą? Graliście w papier-kamień-nożyce?

- Eeee...taaak...- powiedziała Gloria, ledwie powstrzymując śmiech i ponownie wkładając sobie do ust łyżkę jogurtu.

- Po co mu czas marnować?- spytała Szalona.- To już lepiej jakbyś się z nim rżneła.

Glorii z wrażenia łyżka o mało co nie wpadła do gardła. Obie dziewczyny zaczęły się po chwili śmiać.

Ich dobry humor nijak nie udzielał się Kharlezowi. Chłopak nie mógł uwierzyć że dał się zamknąć w jednym pomieszczeniu z dwoma dziewczynami. Sama koncepcja nie była zła, tylko szkoda że jedna była szaloną ninfomaką której bał się jak system Trojana a druga przeszkadzała mu w jego pracy na każdy możliwy sposób, znajdując nowe możliwości gnębienia biednego techpriesta.

- Szybko to skończę i zawijam się do pracowni.- wyszeptał Kharlez, wyjmując poplątane kable z telewizora. Jakim cudem to urządzenie kiedykolwiek działało. Czyżby cud Omnisjasza?

- Mówiłeś coś?- spytała Gloria, a jej twarz pojawiła się nagle w przestrzeni między ścianą i telewizorem, tuż obok Kharleza.

- AAA!!- zakrzyknął przestraszony chłopak i wiedziony impulsem próbował wstać, uderzając w konsekwencji z impetem głową w szafkę.

Cały mebel zaczął się chwiać a wraz z nim, telewizor który naprawiał Kharlez. Nie minęło kilka chwil a 65-calowy ekran zleciał z szafki, z impetem spadając chłopakowi na krocze. Nie wiadomo co było w gorszym stanie- pęknięty telewizor, czy narząd rozrodczy Kharleza.

- Ojć.- powiedziała Gloria a wyraz jej twarzy mówił że naprawdę jest jej przykro.- Daruj. Nic ci nie jest?

- A czy wyglądam jakby mi nic nie było?- spytał straszliwie piskliwym głosem Kharlez, łapiąc się za zranione miejsce.

- Hehehe....Masz śmieszny głos.- powiedziała Szalona, kładąc się tuż obok rannego chłopaka.- Jakbyś się nawdychał helu. Powiedz coś jeszcze.

- Szalona do k#rwy nędzy.- syknął piskliwym głosem Kharlez.

- Hehehe...Jeszcze raz!

- Emmm....to ja może zawołam lekarza.- powiedziała Gloria, ruszając w stronę wyjścia.

Kharlez czuł się upokorzony. On, twórca "Kruków", "Puszczyków" i "Goliatów", ten który przeżył wypad do Trójkąta Bermudzkiego i pracę z najniebezpieczniejszymi technologiami bojowymi Federacji, został pokonany przez dwie dziewczyny i plazmowy telewizor.

Omnisjaszu, gdzie jesteś?

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki