FANDOM


Po długim okresie spokoju,rycerz Gaeind został wezwany na daleką północ. Jak zwykłe chodziło o te cholerne...jak to było..zaczekaj...już wiem zombie!

Po długiej wędrówce rycerz bez formy i skazy dostał się do ruin jakiegoś miasteczka. Panowała głucha cisza a jedynym odczuwalnym doznaniem był smród spalenizny. Nagle zza zwęglonego rogu wyłonił się chodzący trup.

-Czy jesteś istotą rozumną?-zapytał Gaeind.

-Tyyyk. Ja rozumiem.-odpowiedział żywy trup.

-Melduj zacny Sztywny. Chcę wiedzieć co tu się stało. Mawiaj bez bluzgów.-rozkazał bezforemny.

-Coś z lasu. Zabiło wielu żywych. Martwych zjada.

Arthur Gawen dał umarlakowi spokój. Po chwili paladyn zdał sobie sprawę z całkowitego braku zwłok. Spalone domy,wybite szyby w samochodach i inne ślady walki sugerowały działalność jakiegoś potwora. Ale brak zwłok? To musiała być sprawka całej watahy bestii. 

-Tutaj. Żywi tutaj. Ratunek!-wykrzyknął  stary myśliwy.

-Ilu was jest? Odsiecz już tu jest.-oznajmił Gaeind.

-Tylko ja i moje dwie córki.

Opancerzony wybawca nie potrzebował dodatkowej zachęty i szybko wszedł do wnętrza domu starego Borsa. Wewnątrz tej starej chaty było czuć intensywny zapach starego drewna. Nasi bochaterowie szybkim krokiem skierowali się do dużego salonu. Każdy gość musiał wytrzymać widok tych wszystkich wypchanych zwierząt i starych kiczowatych trofeów. Sądząc po znacznym stopniu brzydoty niektórych okazów, zacny taksydermista musiał być naprawdę mocno zjarany. Stalowy obrońca usiadł na bardziej stalowym krześle i wpatrywał się w upośledzonego lisa. 

-Uratujesz nas?-spytał gosparz domu.

-Nie. Zabiję tą bestię i pozwolę wam odbudować wasze miasto.

-A co to za stwór?-wypowiedziała się Kathirne,jedna z córek pana Borsa.

Zacne to było dziewcze. Jej długie rude włosy przypominały jęzory piekielnego ognia. Wielu męszczyzn zgubiło się w jej zielonych oczach. Miała bardzo delikatną twarz i szerkokie czerwone usta. Tego dnia włożyła specyficzny wieśniacki strój z dużym dekoltem który odsłaniał jej duży biust. Chwila! To nie ten typ opowiadania. Więc, skończę z tym zbędnym opisem i przejdę do mniej ciekawych rzeczy. 

-Jeszcze nie wiem.-zaznaczył rycerz.

-Nie widziałeś czegoś podobnego?-wymamrotał stary Bors.

-Za nigdy. Mało która bestia potrafi dokonać takich zniszczeń. 

Tej nocy Gaeind dokładnie wypytywał starca o wszystkie możliwe szczegóły.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki