FANDOM


Nekron 001.jpg

(i tak, to też moje dzieło)

W ziemię uderzyło oślepiające, zielone światło. W jego blasku, otoczonym zupełną ciemnością wyłoniła się szkieletowa sylwetka, dzierżąca w dłoni potężną, długą broń. Jej twarz nie zdradzała cienia życia, lub litości. Martwe, zimne światło biło z pustych oczodołów, a metaliczna głowa obróciła się powoli, jak gdyby szukając wroga. Stalowa postać ścisnęła mocno drzewce swojej broni. Bił z niej ten sam blask, co z oczu właściciela i niezwykłej łuny, z której się wydobyła.

‒ Co to za miejsce, Brakarios? ‒ spytała mechaniczna postać.

Jej głos brzmiał zimno i nieprzyjemnie, jak sama wyglądała. Miał jednak coś zamierzchłego i głębokiego. Za jej plecami pojawiła się nieco niższa uzbrojona w krótki miecz i tarczę.

‒ Nie ma jeszcze nazwy, mój panie ‒ odpowiedział spytany Brakarios.

‒ Stworzymy zatem nowe mapy. Jaką proponujesz dla niej imię? ‒ spytała ponura maszyna, wciąż błądząc lodowatym spojrzeniem.

‒ To rejon Kappa. Piąty układ o kilkunastu planetach ‒ posłusznie poinformował Brakarios, przeglądając trzymany w ręku luminoskopowy panel.

‒ Zatem Kappa pięć, jeden. Czy zamieszkują ją inteligentne istoty?

‒ Duża aktywność w kilku rejonach. Orbitalne czytniki sugerują większą aktywność, niż w dotychczasowych układach.

‒ Uzbrojenie?

‒ Nieustalone.

‒ Nie szkodzi ‒ zapewniła postać, odwracając się w stronę Brakariosa. ‒ Szykuj nasze armie do desantu. Nie ważne, dzień, miesiąc, rok, czy całe stulecie. Chcę mieć tę i resztę planet.

‒ Mój panie... Przekaz z twojej floty informuje o niespotykanej aktywności elektromagnetycznej na powierzchni niektórych z planet.

‒ Jak dużej?

‒ Na tyle, by myśli zdołały kształtować rzeczywistość na ich powierzchni.

‒ To doskonała wiadomość ‒ zapewniła maszyna. ‒ Ich mieszkańcy zobaczą naszą przewagę, gdy zademonstrujemy, jak radzimy sobie z ich własnym światem.

‒ Mój panie. Oni mogą mieć znacznie większe doświadczenie.

‒ Zatem czeka nas praca, Brakariosie ‒ zauważyła maszyna przy ogłuszającym łomocie desantujących się wojsk.

Dziesiątki, setki, tysiące piechurów uzbrojonych w dystansową broń energetyczną zaczęły opuszczać świetlisty portal. Z czarnego nieba spływały potężne obiekty, rzucające na trawę i drzewa własne światło. Pajęcze kształty samobieżnych pojazdów opuściły te większe. Niektóre wychodząc, oddały po kilka strzałów z energetycznej broni, oczyszczając sobie pole z drzew i zarośli. Gigantyczne działa obłożone czarnymi żebrami z żywego metalu pojawiły się tuż po tym. Maszyny rzucały ponure, ale jedyne światło, bo przybyła flota przesłoniła rozgwieżdżone niebo.

‒ Ostatecznie ‒ zaczął dowódca, zwracając się do Brakariosa ‒ nie zamierzam stąd odchodzić, dopóki nie uzyskamy pełnego zwycięstwa.

To mówiąc, robot wszedł na wielką barkę, która właśnie zatrzymała się tuż przed nim. Brakarios zobaczył tylko jak jego czarny płaszcz unosi się i płynie za właścicielem. Już po chwili zniknęli w oddali, a upiorna armia, ruszyła za nim.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki