FANDOM


Internet. Świat który można nazwać "prawdziwie nieskończonym" ponieważ ni to nie ma końca, ni początku. Złożony z setek tysięcy, milionów bądź nawet miliardów kawałków zwanych stronami, rozrasta się z dnia na dzień, bez końca. Świat ten zamieszkują róznorakie istoty, żyjące najczęściej w dwóch wymiarach- Internetu oraz Realu, o wiele starszego świata, z którego narodził się ten pierwszy.

Wśród niezmierzonych głębin cyfrowego oceanu można wyróżnić jeden, często uczęszczany region. Składający się z ponad 37 milionów quasi-społeczności, zamieszkiwany i rozwijany przez dwuwymiarowe istoty. Społeczności te skupione wokół jednego, wspólnego tematu, których mieszkańcy zjednoczyli się pod flagą wspólnych zainteresowań. Region ten, znający zarówno smak pokoju oraz dobrej zabawy jak i wojen i cierpienia. Region zwany Wikią.

Pośród wielu wik, niezwykle ciekawa jest jedna, możnaby rzecz- niepozorna. Nie skupiona na jednym konkretnym zagadnieniu czy temacie, której celem jest tworzenie własnych historii, opowiadań, uniwersów. Wikia o krótkiej acz burzliwej historii, w której niemało jest dowodów wielkiej przyjaźni i oddania, niestety również fałszu i nienawiści. Założona przez emigrantów pochodzących oryginalnie z CreepyPaństwa na dalekich rubieżach rejonu Wik. Miejsce Wolnego Świata, gdzie każdy mógł dodawać co tylko chciał, gdzie panowała wolność niemalże absolutna, ograniczona jedynie kilkoma logicznymi i oczywistymi zasadami.

Miejsce to było niczym drugi dom dla głównego bohatera tejże opowieści: Przemysława Niemalże Tysięcznego Tego Imienia. Ten mieszkaniec MWŚ, trafił tutaj z odległego (chociaż pojęcie "odległość" w Internecie praktycznie nie istnieje) CiałoNiebieskiemicanu tuż przed Wielką Emigracją z tamtej wiki, w schyłkowym okresie panowania Triumfiratu Rebelskiego. W swoim własnym mniemaniu był jednym z najważniejszych członków społeczności i sądził że wiedział o niej wiele. Co prawda jedynym awansem jakiego doznał było mianowanie na Mości Moderatora, ale zrezygnował z tej funkcji gdy pojawiły się nieprzychylne komentarze sugerujące, iż tytuł ten przyznany mu został jedynie dzięki wkradnięciu się w łaski obecnej Administrator, Pani w Dziwnościach Niedoścignionej, ale i tak uważał się za ważnego, widząc swój wkład w rozwój strony. Również stan swojej wiedzy o tejże wiki uważał za wysoki, w końcu przesiedział tutaj niezliczone godziny. Co prawda nie był obecny w czasie Wielkiej Wojny z CreepyPaństwem czy późniejszym fałszowaniu wyborów na Administratora, również przy większych awanturach trzymał się z boku. Nie oznaczało to jednak że się im nie przyglądał.

Przechodząc od strony do strony w zacnym tym świecie, nie mógł nie przyjrzeć się dodanemu przez Krwawego Kruka Mistrza  fabularyzowanemu manifestowi, w którym krytykował zachowanie innych członków społeczności.  Krwawy Kruk Mistrz znany był z niezliczonych kłótni z innymi mieszkańcami krainy, jego dzieła znane były jednak jako wolne od wszelkiego jadu skierowanego do innych członków. Tym razem jednak tak nie było. Człowiek ten, pisząc parodię w której umieścił karykatury mieszkańców MWŚ, wywołał wielką burzę.

- Skandal!- krzyczeli jedni.- Zamknąć! Rozstrzelać! Powiesić! Ta abominacja nie ma prawa dłużej istnieć, winna zostać natychmiast usunięta z historii tejże krainy!

- Sprzeciw!- krzyczeli drudzy.- Niechaj pisze! Manifest winien pozostać, przeto jest jego dzieło a nie naszą sprawą jest ingerowanie w nie!

Przemysław Niemalże Tysięczny Tego Imienia nie miał kłopotów z zaakceptowaniem manifestu, w końcu był po prostu ukazaniem w krzywym zwierciadle sytuacji takiej, jaką widział Krwawy Kruk. W większości swej treści nie obrażał wprost innych, a w tych których to robił- wyjątkowo nieudolnie i wołając o pomstę do nieba. Próbując początkowo pogodzić albo chociaż uspokoić obydwie zwaśnione strony, Przemysław musiał w końcu zignorować tę burzę, która działa się w szklance wody. Takie awantury w tej małej, aczkolwiek wyjątkowo butnej wice miały, mają i będą miały miejsce. Nie tak dawno ogólny niesmak u co po niektórych wywołało dzieło CzarnianZapaśnik, krytykujący wielkość potęgi dzierżonej przez róznorakich mieszkańców. Kłótnie zawsze będą, trzeba ten fakt zaakceptować.

Przemysław przysłuchując się nieco znużony publicznym dyskusjom zauważył w pewnym momencie iż do krainy ponownie zawitała Władczyni i Administrator, Pani w Dziwnościach Niedościgniona. Przemysław Niemalże Tysięczny Tego Imienia ochoczo zawędrował do niej na prywatną audiencję, chcąc usłyszeć brzmienie jej głosu. Dla nikogo nie było tajemnicą, iż obecnie panująca była jego lubą.

- Kłaniam się uniżenie, wybranko mego serca.- powiedział Przemysław, wchodząc na prywatną audiencję.

Członek społeczności srodze się zawiódł, spodziewając się natychmiastowej odpowiedzi. Obecnie panująca miała od samego momentu wejścia masę skarg i zażaleń ze strony mieszkańców. Przeważająca ich część dotyczyła wspomnianego już manifestu, a w skargach prześcigali się Pochodzący z Księżyca Produkt Mleczny oraz ta, która sama siebie niefortunnie Niepoczytalną nazwała. Pani w Dziwnościach Niedościgniona, widząc mnogość skarg na manifest, zmuszona została usunąć go z przestrzeni MWŚ.

- Wybacz mój luby, jednakowoż jeszcze chwil kilku mi potrzeba.- rzekła Administrator.

- Oczywistością to jest, moja droga nie musisz mówić nic. Zaczekam tutaj aż spraw tak ważnych dla wiki naszej nie ułożysz.

I tak czekając na swoją lubą Przemysław latał po całej stronie, przyglądając się tym zakamarkom, do których często nie wracał. Oglądał pozostałości po poprzednich różnorakich kłótniach i sporach, w miejscach Forami zwanymi czy w dysputach pod najróżniejszymi opowiadaniami. I tak właśnie czas swój gospodarując, chwil kilka z życia swojego utracił oglądając te relikty burzliwej przyszłości. Gdy ponownie na publiczną dyskusję zajrzał, zakłopotał się lekko. Niedawny zażarty spór odszedł jakby w niepamięć, lub chociaż na prywatne audiencję i mieszkańcy ponownie normalną konwersjację podjeli. Pozytywnie zaskoczony Przemysław Niemalże Tysięczny Tego Imienia nie mógł powstrzymać uśmiechu, który zszedł na chwilę gdy zorientował się, iż jego ukochana stara się z nim nawiązać kontakt od kilku minut.

- Luby?- pytała poraz enty.

- Jestem jestem.- powiedział Przemysław lekko zażenowany.- Wybacz mi proszę, w zamyśleniach mych odszedłem zbyt daleko od rzeczywistości.

- A jakież to myśli tak zaprzątały głowę twą?- dociekała jego ukochana.

- Wszystkie dotyczyły właściwie wydarzeń dzisiejszych, związnych z burzliwą treścią manifestu.

- Naprawdę? Dziwi mnie iż myśli swoje marnujesz na zagadnienie, o którym równie dobrze zapomnieć już można. Mam nadzieję że skupisz się na sprawach których nie zdołaliśmy jeszcze dokończyć?

Przemysław uśmiechnął się szeroko, oddalając się powoli od Miejsca Wolnego Świata. Czyżby ta afera zaprzątała mu głowę bo bał się, iż będzie ona swoistym preludium do upadku tak ukochanej przez niego strony? Jeśli tak, to obawa ta, zdał sobie teraz z tego sprawę, była głupia i nie do końca zasadna. Problemy zawszę będą, nic na ten frasunek nie da się poradzić. Jednakowoż potrzeba czegoś o wiele większego by strona takiego kalibru upadła. Przemysław Niemalże Tysięczny Tego Imienia wszedł znowu w Real, nie martwiąc się już o swoją ulubioną wikię. Teraz komuś innemu poświęcić poszedł uwagę.


NIE, NIE WIEM CO ĆPAŁEM PISZĄC TO.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki