FANDOM


Opuszczone kanały, Moskwa

Łowca Piotr oraz dwóch towarzyszących mu szczurołapów patrzyło na swoje małe "pole bitwy". Zabili w sumie kilkadziesiąt szczurów różnej wielkości, tracąc trzech szczurołapów i poza licznymi obrażeniami na twarzy i rękach Piotra, obyło się bez poważnych ran.

- Nie opierdalać się.- powiedział Piotr, mimo tego że był zmęczony- Musimy iść dalej.

- Nie możemy stąd iść?-spytał jeden ze szczurołapów z miotaczem ognia- Wrócisz na powierzchnie, poprosisz o pomoc KGB i sobie powęszycie!

- Udam że tego nie usłyszałem. Przyszliście tutaj tępić szczury, o nic innego was nie proszę.

Troje ludzi szło dalej przez kanał. Zbudowany został po proklamowaniu Carstwa Wszechmoskiewskiego i miał być niejako zalążkiem zbudowania wielkiej, podziemnej aglomeracji pod stacją Bratajew. Z planów jednak nic nie wyszło i ludzie opuścili te tunele. Choć najwidoczniej nie wszyscy.

- Powiecie mi co tak trzeszczy?- spytał Piotr

- Szczury, oczywiście.- powiedział szczurołap wyposażony w gaz- Setki a może nawet tysiące, łażą w ścianach. W suficie. Kto wie, może już nas okrążyły i czekają żeby się na nas rzucić.

Szczurołapy i Łowca Demonów szli dalej tunelami, starając się nie zwracać uwagi na dźwięki towarzyszące przemieszczaniu się setek par szczurzych łap. Nagle wyszli z ciasnego tunelu na bardziej otwartą część kanałów. Zobaczyli ścianę i podłogę wymazane krwią, setki szkieletów i poczuli wszechogarniający zapach zgnilizny. Zobaczyli w koncie kobietę o brązowych oczach w ubraniu służącej. Na jej uniformie widniał symbol Zakajewskich. Tuż nad dziewczyną kucał dziwna osoba o bladej cerze ubrana w łachmany, która próbowała dać coś kobiecie.

- PUSZCZAJ MNIE!!-krzyczała przerażona kobieta- ZABIERZ TO!!

- Moja piękna, przysięgamy że to jest świeże.- powiedział postać w łachmanach- To żołnierza którego upolowaliśmy przed kilkoma godzinami.

Piotr wraz ze szczurołapami niezauważenie podeszli bliżej i zobaczyli co blada postać próbowała zrobić. Nakarmić kobietę oderwaną, na wpół zgniłą, ludzką ręką. Widząc to, szczurołap z gazem momentalnie zwymiotował, co zwróciło na ich uwagę osoby ubranej w łachmany. Mężczyzna odwrócił swoją bladą twarz i spojrzał na ludzi swoim jedynym sprawnym, krwisto czerwonym okiem.

- Odsuńcie się!- powiedział Piotr do szczurołapów- To wąpierz.

Spokojny do tej pory czerwonooki osobnik wpadł w szał. Stojący przed nim człowiek nazwał go tak samo jak tamta kobieta, która pozbawiła go oka. Nagle z otaczających ich tuneli wyszła cała rzeka szczurów, od małych i zwyczajnych po ledwo mieszczące się w tunelu. Łowce i szczurołapów ogarnęło przerażenie.

- Rozumiemy, moja królowo.- powiedział czerwonooki patrząc na przerażoną kobietę- Kilkugodzinne mięso jest widocznie dla ciebie nie dobre. Poddani, rozerwijmy ich ciała na drobne kawałki. Nie zapaskudźmy jednak mięsa, nasza luba jest dosyć...wybredna.

Hordy szczurów ruszyły do walki. Setki, a może i tysiące ciał ruszyło gnane rozkazem i swoim głodem. Przynajmniej do czasu aż jeden ze szczurołapów nie uruchomił miotacza, a drugi gazu. Gdy tylko gorące płomienie i wszechogarniający smród dotknęły pierwszych szeregów, pozostałe zwierzęta cofnęły się.

- Parzy nas! Dusi! Moi poddani!!

Łowca Piotr dobył ostrza i zabił kilka większych osobników dość zwinnych, by uskoczyć od ognia i niebezpiecznie się do nich zbliżyć. Następnie podbiegł w stronę czerwonookiego.

- W imieniu Boga i Pana Naszego, Cara Wszechmoskwy niniejszym skazuje twoje istnienie na zapomnienie i wieczną tułaczkę po najniższych okręgach Piekła!- powiedział Piotr, wyciągając przy okazji pistolet IŻ-35 i strzelając w wąpierza.

- Ładnie, ładnie- powiedział bladoskóry unikając strzałów- Gdybyś strzelał tak dobrze jak recytujesz wierszyki, bylibyśmy już martwi.

Wąpierz podbiegł do Łowcy Demonów i próbował go złapać, ale Piotr zablokował jego cios mieczem. Biała ciecz wylała się z ramienia Opętanego, wąpierz jednak dalej atakował. Podczas gdy Łowca i Opętany walczyli ze sobą, dwójka szczurołapów nadal odganiała od siebie hordy szczurów. Nagle kilka z nich spadło na głowę tego z miotaczem ognia. Szczury zaczęły rwać mu włosy, drapać po twarzy i odgryzać uszy. Szczurołap stracił nad sobą panowanie i zaczął się kręcić wokół, przez co płomienie miotacza dotknęły jego kolegi. Ciało drugiego szczurołapa momentalnie stanęło w płomieniach a z jego rąk wyleciało urządzenie z gazem. Hordy szczurów rzuciły się najpierw na niego a potem na jego kolegę. Po krótkiej chwili, obydwoje byli rozrywani na strzępy i obdzierani ze skóry przez setki szczurzych zębów i pazurów.

- Nie!!- krzyczał Piotr odwracając swoją głowę w stronę rozgrywającej się za jego plecami makabry.

- Spuściłeś gardę!- powiedział wąpierz, łapiąc Piotra za rękę i wykręcając ją. Łowca zaczął krzyczeć i próbował zaatakować stwora, lecz ten złapał jego drugą pięść i zwyczajnie ją zgniótł.- Coś jeszcze?

Piotr rzucił się na ziemię i złapał w zęby ostrze które wypadło mu z rąk. Następnie podskoczył i trafił mieczem w gardło potwora. Biała ciecz zaczęła lać się z gardła Opętanego, który po chwili padł na ziemię. Podczas gdy szczury nadal rozrywały ciała towarzyszących Łowcy ludzi, Piotr podszedł do płaczącej i przerażonej kobiety.

- Ja je chwilkę...chwilkę przetrzymam a ty...biegnij do metra.- powiedział dyszący Piotr.- Jak masz na imię.

- Ju...Julia.- powiedziała kobieta. Chciała coś powiedzieć, ale jej źrenice rozszerzyły się z przerażenia. Zobaczyła że za Piotrem stoi wąpierz, a jego pięść przebiła pancerz i klatkę piersiową Łowcy. Posoka oraz części wnętrzności Piotra spadły na jej uniform. Wąpierz wyjął swoją pięść z klatki swojej ofiary, złapał ją za kark i jednym pociągnięciem pozbawił Łowcy kręgosłupa. Piotr, który jakimś cudem jeszcze żył, padł na ziemię i mimo że cierpiał niemożliwy do wytrzymania ból, nie mógł krzyczeć.

- Moi poddani, możecie wziąść sobie jego nogi i ręce. Reszta jest dla nas i królowej. Rozrywajcie go powoli, niech w swoich ostatnich chwilach da nam jeszcze trochę zabawy.

Te szczury, które wyglądały na najbardziej wychudzone, zaczęły rozrywać kończyny Piotra. Ból był niemożliwy do opisania, ale Łowca nie mógł umrzeć. Do końca miał przed oczami sylwetkę jednookiego wąpierza patrzącego na niego z wyższością.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki