FANDOM


Kanały Moskwy

Kanały nigdy nie były miłymi dla ludzi miejscami. Wszechogarniający smród, ciemność oraz woda (w najlepszym przypadku) sięgająca do kolan sprawiały, że nikt nie przesiadywał tam godzinami. Poza szczurami i pracownikami Carskiej Służby Miejskiej.

- Jurij, chodź mi tu- powiedział jeden z hydraulików świecąc swoją latarką w jedną z rur

Moskowianin podszedł do swojego kolegi po fachu i spojrzał w głąb rury. Była pełna najróżniejszych odpadków, więc Jurij wyjął szpikulec i wyciągnął je stamtąd. Z rury natychmiast zaczęła lecieć woda.

- Cholera Imran.- podsumował Jurij- Skąd tam się wzięło tyle gówna?

- Szczury. Ostatnio robią się coraz bardziej bezczelne. Niedawno dwa wpadły do rezydencji Bojara Tomaszkiewicza a jeden pogryzł nawet samą Caryce! Te tutaj odcięły wodę dla rezydencji Bojara Zakajewskiego.

- Jasne! Mi na dzielni to codziennie coś podjadają i nic, ale jak jakiemuś jaśnie panu odetnie dostęp do luksusu, to zaraz musimy zapierdzielać!

- Zamknij się Jurij! Jak cię ktoś usłyszy, to pójdziesz do KGB za pomówienia na władzę.

- Wybacz, irytuje się, bo w okolicy miała miejsce kupa niewyjaśnionych zabójstw. Ludzie zaczynają gadać różne rzeczy.

- Na przykład?

- Jak to ludzie, najróżniejsze głupoty. A to że zabójcą jest zaginiony syn Cara czy tam jego duch albo że dokonuje ich Kościół. Osób..

Jurij nagle przerwał swoją wypowiedź, bowiem zauważył że przed nimi ktoś stoi. Człowiek ten nie miał latarki i skrywał swoją głowę za kapturem.

- Znowu jakiś menel. Wypierdzielaj!- powiedział Irman, wymachując w stronę osoby latarką.

Jednak człowiek nadal stał i przypatrywał się obydwu hydraulikom. Jurij chciał do niego podejść i go przegonić, gdy nagle zobaczył że wokół zakapturzonej postaci gromadzi się stado szczurów. Wchodziły mu na ręcę, bark i głowę, jednakże on nic sobie z tego nie robił. Jurij chciał coś powiedzieć, ale gdy zobaczył czerwone niczym krew oczy przybysza, ogarnęła go dziwna niemoc. Nie mógł się ruszyć ani nic powiedzieć. Irman zobaczył że coś się dzieje z jego kolegą i poczuł przeszywający go strach. Wyciągnął szybko kuszę, załadował bełt i wystrzelił w czerwonooką postać, która  złapała strzałę. Irman zrozumiał że to coś nie mogło być człowiekiem i miał zamiar uciekać, gdy naglę jeden ze szczurów odgryzł mu palec. Ranny hydraulik zaczął się drzeć a jego krzyk było słychac w całych kanałach.

- Nie najgorzej- powiedziała nienaturalnym głosem czerwono-oka postać- Jedliśmy gorsze.

Istota z prędkością mrugnięcia oka znalazła się przed bezbronnym Jurijm i odgryzła swojej ofierze gardło. Moskowianin przytrzymywał paskudnie krwawiącą ranę i padł na beton, gdzie zaczęły się na niego rzucać szczury. Irman chciał je odgonić, ale zakapturzona postać znalazła się tuż przy nim.

- Moi poddani muszą jeść- czerwono-oki złapał Irmana za rękę i ją wykręcił. Irman jęczał z bólu- Zjedzą więc twojego kolegę. Ja natomiast z chęcią zajmę się tobą.

Irman nie miał sił by przeciwstawić się swojemu przeciwnikowi. Ostatnią rzeczą jaką zobaczył nim pazury czerwono-okiego przebiły mu klatkę piersiową i zgniotły serce, była twarz upiora. Blada i wykrzywiona, miała szereg ostrych niczym brzytwa zębów a w czerwonych oczach kryła się chęć mordu.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki