FANDOM


Vanilla Unicorn

Insanity powoli przestawała się rzucać. Spazmy i drgawki które wstrząsały jej ciałem przestały ją nawiedzać, a dziewczyna normalnie leżała i oddychała. Była nieprzytomna, ale jej rany zaczeły się leczyć, więc raczej nic już nie zagrażało jej życiu.

- Co teraz robimy?- spytał Aracz.

- Mamy około 900 chłopa, to mało, ale akurat żeby im wpi#rdolić.- powiedział Taker.

- Czyli każdy weźmie sobie mały oddzialik i zacznie rozpi#rdalać miasteczka Federacji?- spytała Salai.

- Mniej więcej.

- Ale ktoś musi zostać z Insu.- powiedziała Nowa.

Lobo i Taker spojrzeli na siebie.

- My zostaniemy.- powiedział Lobo.

- Oszaleliście?!- krzyczała LoboTaker- Chcecie przegapić rozpi#rduchę?!

- My zostajemy i morda w kubeł.- powiedział Lobo.

- No dobra, jak chcecie. Będę musiała ciąć ich wszystkich za was obydwu.- powiedziała LoboTaker.

Chwilę później wszyscy poza Lobo, UnderTakerem i Nową przydzielili sobie parunastu żołnierzy i ruszyli "szerzyć rozpi#rdol".

- Też to poczułeś, co nie?- spytał Taker.

- Tak, zbliża się.- powiedział Lobo- Lepiej niech dzieciaki się oddalą, jeszcze coś im się może stać.

Zarówno Lobo jak i Taker wyczuwali co się święci. Zbliżał się do miasta, jego energii nie można było pomylić z niczym. Dowódca wojsk Federacji, znany lepiej jako Władca Roju.

Metropolia

- Przez te tysiąclecia, widziałem wiele.- rozmyślał Przemek- Widziałem wzloty i upadki imperiów, wielką dobroć i niewyobrażalne zło ludzi. Chodziłem po tym świecie w najróżniejszych postaciach, od zwykłego faceta, przez kobietę a nawet smoka. Raz nawet zreinkarnowałem jako dżdżownica. Ale to jest szczyt mojego upokorzenia.

Przemek przyglądał się w lustrze swojej nowej postaci. Pi#przony zajączek, z całym tym futerkiem, oczami jak pięć złotych i zębami sięgającymi brody.

- Przynajmniej niżej już nie upadnę.- pomyślał Przemek.

- Pusiu, przymierz te tiarę!- zakrzykneła jakaś dziewczynka która wzięła Przemka na ręce i nałożyła mu tiarę- Wyglądasz jak księżniczka!

Z tego co Przemek kojarzył, to dziewczynka była właścicielką zajączki która urodziła wczoraj jego obecną formę. Widocznie miała też problemy ze wzrokiem albo jakąś głupawkę, bo nazwała Przemka "Pusią", mimo że był facetem.

- Powiedz Pusiu, kochasz mnie?- spytała dziewczynka.

- Powiedz jeszcze jedno $^%&*@$ słowo ty mała $%^&*# piszczałko a przysięgam że #$%^&* ci i *&^%$# twoją matkę i całą twoją $#%&^* #%$*& rodzinę!!!- krzyki Przemka były rozumiane przez dziewczynkę jako słodziudkie mlaskanie małego zajączka.

- Ja ciebie też!- zakrzykneła po czym tak mocno zaczeła dusić Przemka, że ten o mało co się nie udusił. Zaraz po tym puściła go a Przemek-zając wylądował na podłodze- Poczekaj tutaj, zaraz przyniosę brokat i cekiny!

Chwilę później dziewczynka wyszła.

- Ja pi#rdole, ja pi#rdole, ja pi#rdole, ja pi#rdole!!- krzyczał Przemek-zając biegając wokół- Muszę się stąd wydostać!- Przemek spojrzał na jedną ze ścian. Była nie tak dawno remontowana, może mieć słabszą podstawę niż inne. Przemek  postanowił to sprawdzić i na nią zaszarżował. Za pierwszym razem się nie udało. Ani za drugim. Ani za piętnastym.- Dobra, nie tędy droga.

- Pusiu, znalazłam piękne cekiny. Fiolet podkreśli słodkość twoich oczu!- krzyczała dziewczynka z innego pokoju.

- No dobra, jeszcze raz!- zakrzyknął Przemek-zając po czym jeszcze raz uderzył głową w ścianę. Tym razem ku zdziwieniu Przemka, udało się. Przebił się przez ścianę po czym zaczął biec po przestrzeni między ścianami, aż nie znalazł kolejnego otworu, który prowadził na ulice miasta- Wolny!

Przemek-zając zaczął biegać po ulicach miasta, wymijącąc ludzi. Wszyscy śpieszyli się do swoich prac i domów, przez co nikt nie zwracał na niego szczególnej uwagi. Z powodzeniem unikał nóg przechodniów, aż nagle ktoś złapał go za jego uszy i pociągnął do góry.

- Ej, co jest doktorku?- spytała kobieta która złapała Przemka-zająca. Przemek znał jej głos. To była Claris.

- Jej, paczcie, złapałiśmy kłólika.- do parodiowania "Zwariowanych Melodii" dołączył równierz Smąriusz, który siedział w kieszeni pielęgniarki.

- Claris! Smąriusz! Skąd wy się tutaj wzieliście?- spytał Przemek-zając.

- Zapominasz że jestem cię w stanie namierzyć wszędzie? Dlatego tak nie opłacało ci się mnie zdradzać.- powiedziała pielęgniarka.

- Nigdy cię nie zdradziłem!

- Aha.- ton głosu Claris zdradzał, że kobieta mu nie wierzyła- Podejrzewam że chcesz ratować tę s#kę? Znaczy się s#kę. Znaczy się syrenę?

- Nie.

- Co?!- zdziwił się Smąriusz- Czyli nie jest w niebezpieczeństwie?

- Jest, ale ja nie zamierzam jej teraz pomagać. Claris, dasz radę nas wprowadzić do głównego budynku?

- Spróbować zawsze można.- powiedziała Claris, po czym położyła Przemka-zająca na swojej głowie. Następnie wszyscy udali się do Pałacu Heinricha.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki