FANDOM


Zamaskowany wojownik szedł dumnie w stronę miasteczka. Pośród drzew CreepyForest nic nie wydawało się mu zagrażać- jednak im bliżej był CreepyTown, tym głośniejsze i wyraźniejsze stawały się odgłosy walk. Jego to jednak nie przerażało- wszak był największym wojownikiem jakiego miała ludzkość. Nie znał pojęcia strachu!

W tym momencie wojownik na chwilę się zatrzymał i podrapał po tekturowej, pofarbowanej sprayem masce. Może jednak się bał? Nie był w końcu jakimś OP Bogiem ani nic z tych rzeczy! A może jednak był?

- Nie mam najmniejszej ochoty tam iść.- stwierdził mężczyzna, po czym ponownie ruszył w stronę CreepyTown. Pomacał się jeszcze zwisającej mu przy pasku pochwie na miecze by utwierdzić się w przekonaniu że jest tam jego najstraszniejsza broń.

- To na ch#ja się tam wybierasz?- spytał nagle kobiecy głos za nim.

Wojownik obrócił się i zobaczył dwójkę Łowców- Lux i Wasieq'a, którzy stali sobie spokojnie, patrząc na wojownika z rozbawieniem.

Mężczyzna zakrzyknął z przerażenia i wyciągnął z pochwy broń. Oczom Łowców ukazał się największy spośród Jego oręży- papierowy ręcznik przyczepiony do drewnianego kija od mopa. Przerażające. Przynajmniej w oczach wojownika.

- Od jak dawna mnie śledzicie, ksenofoby?!- zakrzyknął mężczyzna, machając na wszystkie strony orężem.

Lux spojrzała na Wasieqa ze zdziwieniem, ten jednak nie znalazł nic nietypowego w zachowaniu przeciwnika.

- Przecież idziemy za tobą odkąd wszedłeś na teren miasteczka, zj#by-synie.- powiedziała Lux.

- Nawet się z ciebie nabijaliśmy w trakcie.- dodał Wasieq.

- Sądziłem że to Zgromadzenie Srexusa...- powiedział pod nosem mężczyzna, po czym wbił nienawistny wzrok w przeciwników.- Kim jesteście że ośmielacie się z Tajemniczym Mesjaszem?!

- Weź się k#rwa CK, przecież nawet upośledzona spi#rdolina na twoim poziomie by się zorientowała kim jesteś!- powiedział Łowca, śmiejąc się cicho.

Mężczyzna zaniemówił.

- Nie wiem kim jest ten "CK" o którym mówicie, niegodni przeciwnicy!- zakrzyknął wściekły wojownik, wymachując papierem jeszcze intensywniej.- Jednak jeśli spróbujecie mi zagrozić, ukaże wam tajemną broń którą wybiłem niezliczone imperia!

- Chodzi o te rolkę?- spytała zdezorientowana Lux.

- Skąd wiesz o mym Ręczniku Ostatecznego Zniszczenia, niegodna?!- zakrzyknął zaskoczony wojownik, wymachując kijem jeszcze energiczniej.

- Pokazujesz nam go, kretynie.- powiedział Wasieq.

Nastała cisza. Wojownik wyglądał jakby z kimś cicho dyskutował, po czym przerwał rozmowę po to by więcej podyskutować. Jednak po kilku sekundach ostatecznie postanowił zakończyć z sobą dyskusję i rozpoczął ją na nowo.

Łowcy zaczęli się już nudzić widokiem dyskutującego sam ze sobą mężczyzny i gdy już zawiedzeni chcieli odejść, wojownik skońćzył rozmawiać na dobre. Poprawił swój dziurawy szalik i schował Ręcznik Ostatecznego Zniszczenia do pochwy.

- Jednak jeśli spróbujecie mi zagrozić, ukaże wam tajemną broń którą wybiłem niezliczone imperia!- zakrzyknął wojownik, przyjmując bojową pozycję modliszki.

- On tak na poważnie?- spytała Lux, patrząc na Wasieqa.

- Ja pi#rdolę.- stwierdził Łowca.

Wojownik ścisnął ręce w pięści, po to tylko by natychmiast je rozluźnić. Gdy już to zrobił szybko ściągnął z siebie teksturową maskę, zgniatając ją pod swoim butem. Oczom Lux i Wasieqa ukazał się Kaucturus Lfowski. Na jego twarzy malowała się czysta wściekłość.

- Wy homogeniczne gówniarze!- zakrzyknął gniewnie Kaucturus, padając na ziemię i wyciągając ręce ku niebiosom.- Zniszczyliście mi maskę!!


- Co, już nie jesteś taka waleczna?!- zakrzyknęła Experienta, zamachując się swoim ogonem.

Monstrualna część ciała Nagi niemal zgniotła wyczerpaną dziewczynę na miazgę- ta jednak raz jeszcze zdołała uniknąć ataku. Dzięki temu cios członkini Grupy Rognara uderzył po raz któryś w ścianę Biblioteki, doszczętnie ją druzgocąc.

- 8 minut.- wyszeptała InSanity, rzucajac się na przeciwniczkę.

Dziewczyna w formie pełnej hybrydy była znacznie niebezpieczniejsza, niemniej Experianta nadal była dla niej godnym przeciwnikiem. Czas jednak uciekał a walkę trzeba było zakończyć jak najszybciej- trucizna wkrótce ją zabije.

InSanity momentalnie znalazła się przy Experiencie, ponownie zachodząc ją od tyłu. Dziewczyna skupiła swoją moc w prawej dłoni, wywołując w jej wyładowania elektromagnetyczne i uderzając nimi w stronę wroga. Jej piorun jednak ponownie zatrzymał się przed ciałem Experienty, by nagle zakręcić i uderzyć w ziemię. InSanity ogarnął szał- nie dbała już nawet o taktykę. Napełniona gniewem i energią elektryczną uderzała w członkinie Grupy z każdej strony- z lewa, prawa i przodu. Za każdym razem skutek był ten sam- i jedyne co obrywało, to drzewa, które pod wpływem uderzeń błyskawic InSanity stawały w ogniu.

Dziewczyna stała teraz przed Nagą, poobijana i wymęczona. Dyszała ciężko, czując że ledwo trzyma się na nogach- wiedziała że to może być jej ostatnia walka.

- Obiecuje zakończyć to szybko.- powiedziała Experienta, oblizując usta.

Kobieta-wąż ponownie próbowała zamachnąć się ogonem, jednak tym razem InSanity była szybsza. Korzystając ze swojej niesamowitej szybkości rzuciła się na jej ogon, wbijając w nią z impetem swoje rogi i pazury. Chciała w ten sposób wbić się w jej ciało by móc je rozerwać. Przeliczyła się jednak- łuski Experienty były o wiele twardsze niż się wydawało, InSanity nie udało się ich nawet zadrasnąć!

- Jak twarde jest to k#restwo?!- zakrzyknęła dziewczyna, dysząc ciężko.

Experienta uśmiechnęła się od ucha do ucha, po czym owinęła swój ogon wokół ciała przemęczonej InSanity. Ogon Nagi oplutł się wokół jej ciała i dziewczyna znowu była niczym ofiara drapieżnika.

- 6 minut.- powiedziała triumfalnym głosem Experienta, po czym rzuciła InSanity niczym szmacianą lalką do wnętrza Biblioteki.- Yeah, 10 punktów za styl!

InSanity ledwie wstała na nogi. Była przeraźliwie poobijana i czuła, ze zaraz może paść. Zmusiła się jednak żeby wejść głębiej do biblioteki i kontynuować walkę. Jeśli nie zdoła jej zakończyć w 6 minut, to co to za różnica?

Chwilę później do Starożytnej Biblioteki wpełzła Experienta, rozglądając się. Przestrzeń była ogromna i naprawdę przypominała katedrę- tylko taką w której miejsce religijnych obrazów i innych artefaktów zajmowały regały pełne magicznych ksiąg. Naga uśmiechnęła się- po wszystkim będzie mogła spokojnie wszystko pozbierać, sprzedać na sztuki w Elementarsis i nakupywać sobię tyle Capricios ile tylko dusza zapragnie.

- Innnnnssssssuuuuuuśśś!- zakrzyknęła Experienta, a jej głos niczym echo roznosił się po całym budynku.- No chodź, nie chowaj się!

Kobieta-wąż pełzła jeszcze chwilę, szukając wzrokiem swojej ofiary. Gdy tylko jednak podeszła do szeregu regałów, zobaczyła wychodzącą zza zakrętu InSanity. Miała ręce schowane za plecami i mimo że starała się twardo trzymać, to każdy mógłby zobaczyć że nie jest w stanie zbyt długo utrzymać się na nogach.

- Hahahahaha!- zaśmiała się Experienta.- I co teraz zrobisz, dziewczynko?! Twoje ataki elektrycznością nie są w stanie mnie skrzywdzić, tym bardziej twoje rożki czy paznokietki! Nie jesteś w stanie mi...

Kobieta nie dokończyła zdania, bo poczuła niemały ból na całe twarzy. Siła niemałego uderzenia czymś dużym i ciężkim. Experienta złapała się za krwawiący nos i zobaczyła czym oberwała. Była to książka- duża, czarna, w twardej oprawie!

- Ty suk- tym razem Naga również nie dokończyła i ponownie oberwała księgą wyrzuconą z rąk InSanity.

Dziewczyna krzyczała ze wściekłości, jak gdyby wyładowując całą swoją wściekłość przy obrzucaniu przeciwniczki księgami. Cała masa, niemalże deszcz magicznych, twardych ksiąg zalał Experiente- o ile pierwsze z nich zdołały ją trafić, o tyle reszte była w stanie odbić swoim masywnym ogonem.

Naga miała dość. Z całej siły zamachnęła się swoją atutową bronią, próbując trafić w przeciwniczkę. InSanity zmusiła się by uniknąć ataku, przez co kobieta-wąż uderzyła w masywny, drewniany regał. Experianta zakrzyknęła nagle niespodziewanie- kawałek drewna nieszczęśliwie wbił jej się w przestrzeń między łuskami, powodując u niej ogromny ból. Nie był to jednak koniec niespodzianek- wstrząs jaki spowodowało uderzenie Nagi spowodował, że inne regały również zaczęły się przewracać a położone na nich księgi spadać na podłogę. Kilka trafiło członkinie Grupy w głowe, nie były to jednak żadne poważne urazy.

Experienta syknęła lekko i rozejrzała się dookoła. Wszędzie były księgi- rozsypanych ich było tak wiele, że przykryły w całości podłogę. Naga się jednak tym za bardzo nie przejmowała i zaczęła szukać swojej przeciwniczki. Z tego co kojarzyła zostały jej 3 minuty.

W pewnym momencie jej uwagę coś przykuło. Spośród niemalże morza ksiąg, w jednym miejscu wystawał kawałek rogu. Experienta uśmiechnęła się. To był już koniec.

Kobieta ponownie zaatakowała, jednym, szybkim ruchem uderzając w miejsce gdzie widziała róg. Huk odbił się echem po pomieszczeniu a okoliczne księgi otwarły się. Ku swojemu zdumieniu członkini Grupy zauważyła jednak, że nie było tam InSanity! Experienta przyjrzała się bliżej i zobaczyła, że w miejscu w które uderzyła był dosłownie ucięty róg! Jej przeciwniczka ją wykiwała.

Nie był to koniec niespodzianek. Tuż obok miejsca gdzie z ogona Nagi wystawał drewniany szpikulec poruszył się stos ksiąg. Wyskoczyła stamtąd InSanity- pałając wściekłością i ukazując przycięty róg. Dziewczyna zaparła się i złapała za szpikulec, wyciągając go jednym, płynnym ruchem. Z rany na wszystkie strony polała się krew, plamiąc książki i samą InSanity. Dziewczyna jednak się nie przejmowała i wbiła ostre pazury prosto w ranę między łuskami. Experienta zakrzyknęła z bólu i próbowała zabrać ogon, było już jednak za późno. Resztkami sił dziewczyna uderzyła do wnętrza przeciwniczki gigantycznym ładunkiem elektromagnetycznym. Naga zaczęła rzucać się na wszystkie strony i krzyczeć jak opętana, gdy przez jej ciało przechodził zabójczy prąd.

Nim InSanity straciła przytomność zdążyła zobaczyć jak naelektryzowane, przypalone ciało kobiety pada z hukiem na ziemię. Ostatnią rzeczą jaką poczuła był gorzki smak zwycięstwa, przemieszany ze słoną krwią Nagi.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki