FANDOM


- Pamiętajcie panowie,to jest lekka misja! Mordrag rozejrzał się po transporterze. Wszędzie trupy, martwe zimne trupy. On wie,że to nie będzie lekka misja. Wszyscy to wiedzą. Wszyscy są trupami. - Mordrag! Coś taki markotny? Masz, może to ci poprawi humor. Przyjął papierosa. Wie, że to mu nie pomoże.Myśli. Nie wie, czemu wstąpił do Gwardii Imperialnej.Może chciał uciec przed obowiązkami, prawami, rygorem jego planety-roju większym od wojskowej dyscypliny. Teraz za tym wszystkim tęskni. Chce do tego wszystkiego wrócić! - Przygotować się!! Wstaje. Ściska broń w rękach. Nakłada hełm zdobiony kreskami, które oznaczały ofiary jego prawowitego właściciela. - Pamiętajcie! Naszym celem jest wzgórze Haaran! Po otwarciu włazu natychmiast znaleźć osłonę! Następnie przegrupować się przy mnie lub przy Awarze! Ewentualnie przy Mordragu!

-20 sekund!

Mordrag ściska broń. Odczuwa mieszankę złości i przerażenia.

-10 sekund!

Upiorna cisza przerywana uderzeniami pocisków w pancerz transportera była nie do zniesienia.

5 sekund!

Błagam, niech to się skończy!

Właz się otworzył

Widok był straszny: Pierwszych ośmiu ludzi po prostu rozprysnęło się, obryzgując krwią i fragmentami tkanek wszystko wokół. -Znaleźć osłonę! - Krzyczał dowódca Mordrag rozpaczliwie próbował wydostać się z chimery (transporteru), CKM robił rzeźnię. Wybiegł wraz z dwoma innymi żołnierzami, z których głowa jednego w mgnieniu oka znikła, zostawiając zamiast jej fontannę krwi.

Skoczył do leju po bombie. Poczuł się odrobinę bezpieczny. Z drugiego żołnierza została tylko kałuża krwi. Miach ochotę zwymiotować. Wyjrzał na zewnątrz. Zobaczył płonącą chimerę ze spalonymi żołnierzami wokół

-Dowódco!

Mordrag odwrócił się. Zobaczył grupę młodych gwardzistów. Emanował od nich strach. Ich oczy pełne były przerażenia.

-Dowódca naszego transportera i sierżant Awar zginęli. Czekamy na rozkazy! Przejrzał ich wzrokiem. Jedyni, którzy wyszli cało z chimery. Poczuł na sobie coś przypomianjącego odpowiedzialność

-Słuchajcie! Działko robi nam tu niezły burdel, ale musimy dotrzeć pod ten bunkier! - Wskazał skażony chaosem budynek na wzgórzu - Pilnujcie karabinów..i siebie nawzajem! Naprzód!

Rozległy się głośnie okrzyki.Wszyscy zaczęli biec w stronę miejsca wskazanego przez Mordraga.

-Dalej,dalej!

Ogień wroga nasilił się, rozrywając na kawałki oddział biegnący nieopodal Mordrga. Nagle Mordrag znieruchomiał. Zobaczył plugawego kultystę chaosu mierzącą w jego stronę. Błyskawicznie wycelował i strzelił. Zdawało mu się, że trafił go pomiędzy oczy. Nie zobaczył tego. Pocisk granatnika trafił obok niego odrzucając go kilka metrów w tył. Poczuł w ustach smak krwi. Po młodych gwardzistach nie zostało nic. Ziemia się zatrzęsła. Nie potrafił się podnieść. Poczuł wielki wybuch. Wieża wielkiego Leman Russa  przemknęła dosłownie obok jego głowy. Upadł twarzą w błoto.

- Mam dosyć! - wychrypiał

Nic go już nie obchodziło. Leżał pośród kawałków ciał, które przed momentem zwracały się do niego po stopniu. Spojrzał na wielką postać, która pomimo mordrerczego ostrzału wroga wycinającego jego kolegów jak muchy poruszała się jak gdyby nic się nie działo. Byłą ogromna. Przypominała mu kogoś. Kosmiczny Marine.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki