FANDOM




DZD-Horror


DZD-Strach
Stało się... prawdziwy horror. Horror. Horror! To jeden z tych dni, gdzie przydałby się lubrykant, bo życie ostro stuka w tylne drzwi. Tak, wiem, że jestem wulgarny. Niestety, mam do tego uzasadnienie i prawo by być nerwowy. Definitywnie. Ostatnio prosiłem ojca o jakieś kieszonkowe, planowałem dokupić trochę gier i konsol do swojej wcale niemałej kolekcji. Niestety mieszanie tej prośby z wyznaniami: "długo z nikim nie gadałem" i "chciałbym mieć kogoś z kim mógłbym pogadać", nie było najlepszym pomysłem. Oj nie. Efekt jest podobny do tego, który zachodzi w reakcji chemicznej mieszania kefiru i kiszonych. Bolesny.


DZD-Detal13
Wchodząc do mieszkania zauważyłem cień. Cień, który definitywnie był ludzki. Przynajmniej powinien należeć do istoty ludzkiej... Zacisnąłem zęby i dłoń na piersi (tam gdzie w teorii powinienem mieć serce, gdyby nie leżało w lodówce). Poczułem, że mój oddech mnie parzy, a oczy drgają. W knocikach oczu zbierała mi się ciecz. Ostrożnie wsunąłem się do mieszkania i chwyciłem pierwszy obiekt nadający się do samoobrony. Uczucie ociężałych kości zdemobilizowało mnie.




Idąc dalej i głębiej w korytarz prowadzący do mojego pokoju słyszałem uderzenia metalowych części o siebie z odgłosem sapania mężczyzny. Głos w głowie krzyczał do mnie przez nerwy i migrenę, którą odczuwałem. Głos ten wołał: "Ten chory zboczeniec ćwiartuje kogoś, morduje, tnie na kawałki i masturbuje się do tego"! Szczęka chodziła mi co raz głośniej. Odgłos naprawdę przypominał ostrzenie noża czy pakowanie metalowych narzędzi. Ciężkich, metalowych narzędzi... Przysięgam, że gdybym wtedy dowiedział się co się ze mną później stanie, nigdy nie wszedłbym do swojego domu. Przysięgam, że uciekłbym jak najdalej od tego miejsca.

DZD-Detal12

Czując, że każdy krok wydawał jak na złość milion trzasków kości - uznałem, iż czas najwyższy wykorzystać element zaskoczenia. Wbiegłem do pokoju machając kaktusem i krzycząc swój okrzyk bojowy - "a yaya ya yaa". Słyszałem tylko odgłosy odskakujących igieł kaktusa i krzyki "ał, ała". Żądza krwi i świadomość dominacji nad przeciwnikiem napełniała mnie męstwem i odwagą. Kontynuowałem swój krzyk w tonacji Xeny, z dumą pokazując, że nie przestanę walczyć!



DZD-Złapany


Czując dumę zapomniałem o pilnowaniu swej gardy. Przez krzyk i machanie kaktusem dość szybko straciłem energię, a strach przysłonił mi oczy. Moja broń pękła. Na moim czole napastnik trzymał dłoń i szczerzył się pokazując rządek charakterystycznie ułożonych u ludzi ze smoczym venomem zębów. Zdałem sobie sprawę, że istota w moim pokoju jest ode mnie o metr wyższa i znacznie bardziej muskularna. Prawdziwy demon w ludzkiej skórze. Venom i dusza napastnika były tak diabelskie jak jego charakter. Wiedziałem, że tego dnia nie zapomnę. Spojrzałem tylko na swoją złamaną broń i czekałem, aż nadejdzie śmierć. Czekałem, aż potwór z mojego mieszkania złamie mi kręgosłup jak zapałkę!



DZD-Wstecz
DZD-Dalej

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki