FANDOM



DZD-Wtorek.png


DZD-sen.png
Ta noc nie była dobra. Spałem czując oddech mordercy na karku sierdnśrednio co pięć minut. Jestem niewyspany, obolały, nerwowy życie a moje a moje życie leży w gruzach. W nocy demoniczny współlokator nie dawał mi spać. Zadawał bezsensowne pytania i hałasował przez conajmniej co najmniej pół godziny. Nie odpowiadałem na żadne z jego pytań, rzucałem tylko krótkim i cichym "nienawidzę cię".



"Co robią Cheeriosy i mleko w proszku w szafce nad wanną"?
- Może kiedyś będę chciał zjeść Cheeriosy kąpiąc się? Może chce udawać, że kąpie się w mleku? He?

"Czemu trzymasz mikrofalówkę w kiblu? Dlaczego są w niej ręczniki"?
- Fajnie jest wytrzeć się ciepłym ręcznikiem a kaloryfery nie grzeją w lato, to chyba oczywiste...


DZD-Detal22.png



DZD-Detal21.png
Nie mam kawy. Jestem martwy. Moje życie traci już resztki pozorowanego sensu.

Ktoś dzwoni do drzwi. O cholera... to "on". Nie mogę mu otworzyć! Nie mam zamiaru! Zza drzwi słychać "jego" głos wołający - "Ok, sam sobie już otworzę" Jeśli odnalazłeś ten dziennik rozkopując mogiły - mój zabójca nazywał się Xindar albo Xandir, jak ten elf-gej z MTV. Nie ważne. To on zrobił to z moim truchłem. Czytający, wiedz, że będę cię nawiedzał do puki nie zemścimy się na moim oprawcy.
Siedzę naprzeciw swojego przyszłego mordercy, obiekt mówi, że wrócił z zakupów. Przyniósł ze stacji benzynowej dwie kawy. Postawił jedną przede mną i rozgląda się na boki co jakiś czas próbując się do mnie uśmiechnąć. Nienawidzę go. Jednak bez kawy moja bateria siądzie! Mniej więcej za dwie minuty temu! Muszę działać teraz...

DZD-Kawa.png
- Niech wleje tą kawę do miski dla psa. - Powiedziałem stanowczo nie spuszczając wzroku z oprawcy.

- Ty nie masz psa...
- Ale może kiedyś będę mieć! Nie interesować się! Miska stoi pod stołem. Niech naleje trochę kawy do miski. - Staram się wydawać proste komendy by rozmówca mnie rozumiał, trzeba tak robić gdy ma się do czynienia z obiektem klasy niższej intelektualnie.
- Jeśli to cię uszczęśliwi to tak zrobię. - Nie kłamał, tak jak powiedział tak zrobił
- Niech napije się z miski dla pieska. - Kontynuowałem, przełykając ciężko ślinę. Wiedziałem, że w kawie jest trucizna, jednak strasznie chciałem się już jej napić!
- Nie mogę po prostu wypić z kubka, jak normalny człowiek? - Obiekt stawia opór bądź nie rozumie polecenia, które mu zleciłem. Zalecana: krótka i jasna odpowiedź.
- Nie.
- Czuje się jakbym przegrał cholerny zakład - Obiekt "El diablo" napił się kawy z miski - odnotowano.
- Niech odda mi kawę i weźmie moją. - W jego oczach zapalił się wściekły żar. Odnotowano.

Kawa mnie nie zabiła, przeżyłem kolejną próbę uśpienia mojej uwagi. Jak ja go nienawidzę... Choć kawę załatwił cudowną. Pod sam koniec picia kawy rzekł do mnie coś w stylu "Nie podziękujesz"? Uznałem, że dam mu się poczuć Trochę mniej śmieciem niż jest. Założyłem maskę chirurgiczną, lateksową rękawiczkę a na nią narzuciłem jeden ręcznik papierowy. Udzieliłem mu wskazówek: "Niech chwyci, raz potrząśnie i wypuści". Przyznam, że wydawał się być otępiały. Możliwe, że musiał przemyśleć polecenie kilka razy. Nienawidzę go i jego głupoty.




DZD-Notka.png
W drodze do szkoły chciałem rzucić się pod samochód tylko jeden raz. Rekord życia - odnotowano. Wszystko lepsze niż przebywanie w jednym domu z sadystycznym psychopatą... Będę na niego gadał "El diablo" - pasuje mu ta ksywka. Mam nadzieje, że niedługo się zabije albo go zgarną. Wysłałem już jego rysopis do bazy policyjnej. Mam nadzieje, że znajdą kogoś na podstawie dołączonych zdjęć, które robiłem w nocy. Z drugiej strony boje się, że faktycznie mogą coś znaleźć.



Cześć, jestem Remi, Witam Cię w Jackass.





DZD-Wstecz.png
DZD-Dalej.png

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki