FANDOM




DZD-Poniedziałek.png

DZD-Lekcja.png

Tak, stało się. Przeżywam kolejny nudny poniedziałek. Mimo lekcji, która wysysa ze mnie resztki życia - jak emo-wampir wypija krew z fanki Zmierzchu - widzę w swoim życiu wielki postęp. Otóż dzisiaj idąc do szkoły miałem ochotę rzucić się pod samochody tylko trzy razy! To koniec końców aż dwa razy mniej niż tydzień temu. Sądzisz, że warto się tym pochwalić? Profesor Thalim też nie wydaje się być w humorze, drga mu głos a jego oddech jest przepełniony zmęczeniem. Ewentualnie sam ma już dość zajęć, które prowadzi, ewentualnie sam myślał o rzuceniu się pod samochód przed zajęciami. Stety-niestety mu nie wyszło. Ja bym za nim nie zapłakał. DZD-Detal4.png
Też tak masz, że głos niektórych ludzi wprowadza cię w jakiś nastrój? Czasem jak słucham swojego młodszego brata, uśmiech sam rysuje mi się na twarzy, czuje się spokojnie. Niestety Profesorek ma głos, który mnie uspokaja, ale nie w pozytywny sposób. Moje oczy robią się ciężkie a mózg sam się wyłącza. Nie mogę zasnąć, wiem co będzie jak się poddam. Obudzę się w łóżku obok Profesorka, czując ból "dolnych partii ciała", z przodu będzie kamera, za głową globus, a ja nie będę mieć fajek do spalenia. No co? Fajnie jest zapalić po dobrym stosunku a życie często nas dyma.


Ciekawe jakbym wyglądał z wąsem. Takim na jodełkę.
Zapamiętać: Dużo dmuchanych zwierzątek i breloczków z Pokemonami.

DZD-Detal1.png

¿Habla español?
Halo?

DZD-Notatka.png
Odpisz...

Nie wiem po co się łudzę czy ktoś odpisze. Choć przyznam, że fajnie mi się z tobą rozmawia, nie odzywasz się zbyt wiele i nie przerywasz mi w pół zdania. Nie wiem czego mogłem się spodziewać. W ogóle wiesz jak kupiłem ten dziennik? Miałem iść po krwawnice i mosiej. Takie ziółka, niestety palenie ich słabo trzepie... Powróciwszy do tematu; by je kupić musiałem wybrać się na targ, czy do tego momentu jeszcze pojmujesz? Wśród tandety, drożyzny i podróbek doszukałem się sklepików z magicznymi rzeczami. Tak wiem co teraz myślisz. Daj mi zgadnąć, nie przerywaj mi. A ty i tak nawet nie próbujesz, co nie? Dobra, mam wrażenie, że oszalałem. Piszę do swojego dziennika - tak jakby był żywą osobą. Trochę wariactwo, ale chyba legalne - choć głupie...



DZD-Gupek.png
Dożyłem końca tych cholernych zajęć. Wisisz mi solidne brawo. Tak, zacznij klaskać. Czekam. Muszę być prawdziwym prostakiem skoro to mnie wciąż bawi. Pogadaj z dziennikiem! Haha! Kupa śmiechu, jaja jak berety! Jestem zupełnie normalną osobą, która pisze na pustej stronie tak jakby czatowała z przyjacielem! Choć jako nerd, który non-stop trzyma nos w książce to... To bardzo głupie. Właściwie to wiem jak to jest. Piszę do Ciebie bo nie mam do kogo pyska otworzyć, tak, do ciebie dzienniku. Łamane przez: Notesie, książko, zeszycie. To przykre, że jedyny "godny" mnie rozmówca to rzecz. Nie zrozum mnie źle! Nie mam problemów w klasie, nauczyciele mnie lubią a koledzy z ławki uśmiechają do mnie i mówią mi radośnie - "siema stary" jak się dosiądę. Jednak nie umiem złapać normalnie oddechu wśród tylu ludzi. W pewnym momencie każdy idzie do swojej grupy - swojego stada. Trochę jak zwierzę. Razem stoją, śmieją się do siebie i gadają o przyziemnych sprawach, na które nie mają wpływu. Ja jestem inny, nie umiem dołączyć do tej grupy prostaków. Mogę mówić, że czuje się lepszy. Tak nie jest...
DZD-Detal3.png

Ciekawe jak artyści to robią, że przelewają duszę na papier. Wiesz o co mi chodzi? Dobrzy pisarze, czy rysownicy, kojarzysz jakichś? W ich pracach czuć cząstkę twórcy. Wystarczy jedno spojrzenie na taką pracę by nagiąć się pod presją kreatywności jaką wywiera zwykły nośnik duszy - w przypadku pisarza, książka. W przypadku rysownika - płótno. Czy przelewanie swoich myśli w dziennik też napełnia go duszą? A może po prostu zwykłym atramentem z pióra i moimi płytkimi przemyśleniami... Jedno jest pewne, chciałbym kiedyś dowiedzieć się, jak artyści zostawiają w swoich dziełach cząstkę siebie. Też z chęcią bym to robił, o ile mam takie coś jak "dusza". Mój venom jest szary, podczas gdy większość wykazuje się venomem, który nadaje ich oczom kolorytu. Tylko dzieci mają białe venomy, dzieci nadają swojej duszy i oczom koloru wraz z dojrzewaniem.

DZD-Detal2.png

… A może ja nie dorosłem? Może to też odpowiedź na powyższe pytania, które przedstawiają ci moją introwertyczną naturę? Czyżbym nie miał narzuconego koloru duszy bo jestem "wyjątkowy"?

- Znaczy lepszy?
- Znaczy gorszy?


DZD-Dalej.png

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki