FANDOM


- Ja toneeeeeeeeee! Gruntu nie maaaaaaaam! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!

- Przecież oddychasz pod wodą.

- Strange! jeśli tu zginę to cię zabije!

- Powtarzam: potrafisz oddychać pod wodą.

-TA S*%A ZROBIŁA TO SPECJALNIE ŻEBY MNIE ZABIĆ!

- Lobo do ch*lery, przecież ty masz skrzela!

- Moi mentorzy mnie pomszczą ty piracka szmato!

Wszyscy już zdążyli przyzwyczaić się do chłodu wody i swobodnie pływali w mrocznej otchłani. Z zewnątrz CreepySea wydawało się o wiele mroczniejsze i bardziej przerażające, a tu w sumie było dość spokojnie, choć trzeba było mocno się opierać żeby nie pójść na samo dno.

Wokół przyjaciół nie było nic ciekawego, nawet żadnych ryb, czasem przepłynęła jakaś pojedyncza, a no i jeszcze były wodorosty, no i rafa koralowa, a no i Lobo wciąż wierzgała, a Salai próbowała ją uspokoić pomagając oswobodzić się baldanderce z płetwą.

Mimo, że nie było to proste, dzielna Salai nie poddawała się i zadawała sobie niedoceniony trud zapanowania nad Lobo. z perspektywy Renzana, Ins, Clarity, Dizza, Endera, Serka i Banana trudno było współczuć Shinigami między salwami  śmiechu.

- Dobra obstawiamy, która pierwsza dostanie po mordzie?

- Salai – powiedział Serek, patrząc jak jego znajoma szarpie się z Lobo. – Wątpię, żeby nasze Bobo wytrzymało taką presje.

- A według mnie to niebieska pierwsza dostanie. – odpowiedział Renzan. – Salai już traci cierpliwość.

- Chcesz powiedzieć, że lepiej znasz moją przyjaciółkę?

- Chcę powiedzieć, że zupełnie nie umiesz rozpoznawać reakcji ludzi podczas walki.

-Sugerujesz, że jestem głupi?

- Nie, ale i tak jesteś.

Dizz i Banan szybko złapali Serka, kiedy Clarity i Ins odciągnęły drugiego smoka. Oboje łypali na siebie wściekle, posyłając jeden drugiemu wściekłe spojrzenia. W końcu, gdy się uspokoili, dziewczyny razem z Dizzem spokojnie go wypuściły. Ender tylko chrupał popcorn patrząc na to całe zbiegowisko.

- Skąd to masz? – zapytała Ins patrząc na jedzenie i dysząc ze zmęczenia po szarpaninie.

- Zawsze noszę przy sobie coś do przekąszenia.

- A gdzie to schowałeś? – dodała ciekawa Clarity, mierząc chłopaka od stóp do głów… a raczej od płetw.

Ender odwrócił wzrok lekko zakłopotany.

- Lepiej nie pytaj…

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

- Powiedz mi… do czego mają doprowadzić twoje działania? – zapytał Franceour odpychając paurem Smąriusza, który wierzgał na niego.

- Poddaj się! A potem strzel mi fotkę ze swoim ciałem bo muszę się pochwalić Mii.

- Hmm… A co jeśli  tego nie zrobię? – zapytał ptak, przechylając lekko głowę na bok, a jego dziób wykrzywił się na wzór czegoś uśmiecho-podobnego.

- Wtedy zginiesz marnie! I strzele sobie selfie – powiedział Smąriusz i skoczył na ptaka i oboje poturlali się po ziemi.

Przemek parował cios za ciosem, który wykonywał Dawliet, od razu można było zauważyć, że walczy nie czysto i co jakiś czas, Przemek cudem unikał śmierci.

- Wątpię, żeby kazała ci mnie zabić! – krzyknął krzyżując z demonem, jeden z dwóch mieczy grunwaldzkich.

- Kazała cię unieszkodliwić – odparł spokojnie chłopak, napierając coraz mocniej na niebiesko-włosego – Nie powiedziała dokładnie jak.

Przemek szybko odskoczył, a Dawliet wykonał pchnięcie w przód celując tuż w serce. Chłopak jednak zdążył przemknąć w bok i uniknąć śmiertelnego ciosu.

Franceour odepchnął Smąriusza, który potoczył się po podłodze, a sam wzbił się w powietrze, rozglądając się uważnie po pomieszczeniu. Znalazł… pomarańczowy proszek.

Ptak szybko poszybował w stronę woreczka, pochwycił go w dziób i rozsypał nad Strange.

- Daj sobie spokój! – krzyczał Przemek, odpowiadając na uderzenia. Powoli tracił siły, wiedział, że nie wytrzyma już długo.

Dawliet próbował podciąć nogi Przemkowi, jednak chłopak to zauważył to i zdążył uniknąć. Demon wykorzystując moment nieuwagi wytrącił niebiesko-włosemu broń z rąk.

Białowłosy uśmiechnął się szyderczo i zamachnął się. Przemek już zastanawiał się o ciele w którym ma się odrodzić, gdy nagle ktoś sparował cios.

Dawliet szybko odsunął się i pokłonił przed Strange, która patrzyła na niego wściekle z góry.

- Później się za Ciebie zabiorę – powiedziała piratka podnosząc brodę Dawlieta ostrze swojego rapiera.

- Strange nie możesz..

- Zamknij się! – krzyknęła dziewczyna w jego stronę i szybko wyskoczyła przez okno wprost w złotą smugę wody.

- No cóż… mogłem się tego spodziewać. – powiedział Przemek patrząc się w wodę , a Smąriusz tuż za nim przywalił czającemu się na chłopaka Dawlietowi. – Tak szybko mi nie zwiejesz! – krzyknął uśmiechając się wrednie i skoczył.

Smąriusz chciał krzyknąć przyjacielowi powodzenia, ale przerwało mu jedno długie:

- KUR*A JAK WYSOKO!

A potem było słychać tylko plusk.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki