FANDOM


Uwaga: Ta akurat część pisana jest z perspektywy Przemka0981

Idę przez las razem z Kalasherem, przyglądając się dokładnie dookoła głowy. Nie tylko dlatego że sam las jest piekielnie niebezpiecznym miejscem, a również z powodu pewnej nostalgii. Długo byłem nieobecny, jakby się dokładnie zastanowić, to nie było mnie tutaj o wiele dłużej niż byłem. Jakim cudem tak dobrze wspominam miejsce, w którym byłem tak krótko? Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę jak długo żyję, moje przygody w Kraju powinny trwać z mojej perspektywy ułamek sekundy. Ale nie trwają, cały czas do nich wracam. Moja pierwsza wizyta tutaj, zapoznanie się ze wszystkimi, walka z Lokim, niezliczone imprezy. Tyle wspomnień....

Miecz zbliża się do jej piersi.

Tak, to niestety też. Widok walki Serka...tego kim kiedyś był zabijającego Strange. Prześladuje mnie co noc.

- Czekaj, chyba coś słyszałem.- powiedział Kalasher, pokazując mi dłonia żebym się zatrzymał.

Obydwoje kucamy wśród krzaków i nasłuchujemy. Słyszę typowe odgłosy przyrody- śpiew ptaków, draptanie wiewiórek, powiew wiatru, ale nic poza tym. Jednak nie powinno się ryzykować. Sięgam dłonią przed siebie. Po chwili pojawia się przed nami. Po reakcji Kalashera widzę, że nie tak zapamiętał Kłobuka. Z małego, słodkiego glutka zmienił się w typowe dziecko z niskobudżetowych horrorów. Straszył ludzi więc narzuciłem na niego coś na kształt pościeli, ale o dziwo s#kinsyn stał się przez to jeszcze straszniejszy.

- Smąriusz, zrób mały zwiad.- wyszeptałem.

- To jest Smąriusz?- Kalasher nie krył zdziwienia.- Nie tak go zapamiętałem!

Uśmiecham się, nie tylko dlatego że śmieszy mnie reakcja Kalashera, ale też dlatego, że widzę z jaką niechęcią Smąriusz wykonuje moje polecenie.

Przebija serce i cały we krwi wychodzi przez jej plecy.

Uśmiech momentalnie schodzi z moich ust. Śmierć Strange zmieniła Kłobuka prawdopodobnie bardziej niż mnie. A może to właśnie przebywanie ze mną tak na niego wpłyneło? W końcu duchy są o wiele wrażliwsze pod względem emocjonalnym niż ludzie.

- Nikogo nie ma.- powiedział Smąriusz, który nagle się przede mną pojawił.

Oddycham z ulgą w głosie, będąc jednak lekko zawiedziony. Miałem nadzieję spotkać mały patrol, przetestować efekty mojego treningu na żołnierzach Federacji.

Ona umiera, a ja stoję tam i nic nie mogę zrobić.

Teraz mógłbym coś zrobić i zrobię. Zniszczę Federację i zabiję wszystkich odpowiedzialnych za jej śmierć. Nie będzie żadnej litości. Fala żalu i gniewu zalewa mnie tak bardzo, że nie zauważam zagrożenia. Gdyby Kalasher się na mnie nie rzucił, pewnie pocisk który wbił się w drzewo za mną, trafiłby mnie w głowę. Oglądam sie przez ramię. Jeden żołnierz z karabinem maszynowym, otoczony hordą małych botów. Na oko mają gdzieś z 5 cm i nie wiem z czego są zbudowanę, ale znając Federację to z czegoś cholernie twardego. Poruszam dłonią i po chwili łączę się ze Smąriuszem. Wyciągam Miecz Kinry i przyjmuję pozycję bojową. Słyszę jak Kalasher przeładowuje karabin.

Nigdy nie czułem się tak bezsilny jak w tamtej chwili.

Nie jestem już bezsilny. Nie mogłem jej ocalić, ale mogę ją pomścić, zaczynając od stojącego przede mną żołnierza Federacji. Cały drżę z ekscytacji. Nawet trochę mi szkoda stojącego przede mną członka Federacji. Nie będzie umierał szybko.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki